Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Lisek
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5237
Rejestracja: 12 maja 2006, 18:18
Reputacja: 6
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Lisek » 18 sie 2008, 9:41

Na szczególne wyróżnienie zasługuje Navarro. Tego to bym zmielił na mąkę bo nie mogę patrzeć na niego na boisku.
:twisted:

Wczoraj świetny mecz fakt, faktem, że nie z pierwszym Realem, ale trzeba zaznaczyć, że wczorajsza Valencia w porównaniu z tą z poprzedniego sezonu to niebo, a ziemia. Po sparingach byłem sceptycznie nastawiony do Emeriego i drużyny, bo porażka z Borussią Moenchengladbach czy z Newcastle na pewno nie napawały optymizmem. Ale nie jest źle, szkoda dwóch bramek straconych u siebie. Na santiago Bernabeu jesteśmy skazywani na pożarcie, ale mam nadzieję, że się jakoś wybronimy. Świetnie wczoraj grał Villa, który mijał sobie zawodników Realu jak patyczki.

Joaquin może odejść jak dla mnie. Kiedyś, jak przychodził jeszcze do Valenci z Betisu, wiązałem z nim duże nadzieje, zresztą jak większość fanów Ches, ale niestety się zawiodłem. Po za tym, nie wiem kto by Hiszpana chciał, ale jak będzie można wyciągnąć za niego na przykład 15 milionów, to dlaczego nie ;) Roma kiedyś zgłaszała się po niego, potem zrezygnowała ostatecznie ściągając Baptiste.

Poprzedni sezon był zły, więc nie warto już do niego wracać. Jedyny pozytyw to Puchar i ściągnięcie do klubu Alexisa, który nie najgorzej się prezentował. Zigicia juz się chyba nie pozbędziemy w tym sezonie, więc może w zimie odejdzie. Wobec tego kadra Valencii będzie powoli zamekana... chyba, że dojdzie jeszcze jakiś zawodnik, ale z reguły tylko na obiecankach się kończy. Na bramce powoli ,,zaczyna" coś się dziać, jest Hildebrand i Renan, więc rywalizacja jako taka będzie.
Co do personaliów naszych. Nie podobała mi się gra po prawej stronie. Miguel chaotyczny strasznie, w offensywie dużo strat, w defensywie szybkościowo odstawał od rywali. Irytowały mnie tez te jego długie piłki do napastników i brak pomysłu na rozegranie. Tutaj prawy obrończa potrzebny od zaraz, tylko nie zmiennik dla Portugalczyka, a zawodnik wywierający na nim presję z aspiracjami do pierwszego. Zresztą ja nawet Seitaridisem bym nie pogardził, którego Atletico nie chce.
:roll: Jak dla mnie, to Miguel powoli wraca do swojej formy, wczoraj nie grał źle, ale jeszcze mu brakuje troche ogrania, ale dopracuje to. Asysta wczoraj po ładnej wrzutce, więc czego chcieć więcej od bocznego obrońcy? Wiadomo, nie będzie grał w ofensywie jak Lahm, bo to nie ten poziom, ale nie jest źle. Ja już wolałbym zmianę po drugiej stronie boiska, mianowicie Moretti ciągle mnie nie przekonuje. Ale cóż, trudno.

A o Milito chyba można zapomnieć, bo bez sprzedzaży Zigicia, Valencia nie kupi następnego napastnika. Ewentualnie Zapater, ale w pomocy też już gęsto.

Wróć do „Hiszpania”