Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18622
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2440
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 18 sie 2008, 12:54

Jak na gre w 3/4 rezerwowym zestawieniem obrony to wynik nie jest zly. Schuster probowal to zalagodzic wystawiajac dwojke DM'ow, ale w ten sposob nie dalo sie do konca zniwelowac dziur, ktore powstaly poprzez obecnosc na boisku tak przecietnych obroncow jak Salgado czy Javi Garcia.

Nie dziwil mnie brak Metzeldera. Dziwilo jednak pozne wejscie na boisko Ramosa. Z Eintrachtem gral od poczatku i sadzilem, ze w tak waznym meczu Schuster na pewno wystawi jego, a nie Michela, ktory co prawda gral w kazdym spotkaniu, ale rowniez w kazdym z nich do jego ogrodka wpadal kamyczek. Jesli Sergio nie jest gotowy na gre przez 90 minut to mogl zaczac w pierwszym skladzie i pozniej zostalby ewentualnie przez bardziej doswiadczonego kolege zmieniony. Wowczas, gdy rywale nie meiliby az tak wielu sil Michelowi graloby sie znacznie latwiej. Moze Ramos nie zaprezentowal swojego najwyzszego poziomu. Za to nie mozna mu odmowic tego, ze do poczynan ofensywnych wniosl wiecej od Salgado. Czesciej pojawial sie pod polem karnym rywala i uskrzydlal akcje. W obronie moglo byc troszke lepiej, ale zadnego wiekszego bledu nie popelnil. A kogo, jak nie Michela winic za bramke Maty? Nie pilnowal go w ogole i zaplatal sie gdzies miedzy stoperami pozostawiajac swoja flanke bez krycia. Inna sprawa, ze w tej sytuacji powinien tam sie znalezc Diarra albo De la Red. W zaden sposob nie umniejsza to jednak winy Hiszpana.

Pozostale dwie bramki to wina stoperow, nawet bylem zdziwiony, ze tak dobrze lapali rywali na spalone. Javi Garcia jest z druzyna od niedawna i trudno, aby z Heinze rozumial sie prawie bez slowa i doskonale z nim wspolpracowal. Gdy jeszcze uwzglednimy, ze Javi nie jest nominalnym obronca to nietrudno zrozumiec popelniane bledy w kryciu. Niestety mialy one niemily skutek. Mam nadzieje, ze w rewanzu zestawienie defensywy bedzie juz blizsze optymalnego. Zagra od poczatku Ramos, zagra Pepe i jestem pewien, ze bedzie to wygladac o wiele lepiej. Torres nie bedzie oslabieniem w obronie. Wczoraj nim nie byl i na Santiago Bernabeu tez nie powinien.

Troche krytykujecie postawe drugiej linii. Ja natomiast potraktuje to z lekkim przymruzeniem oka. Pomocnicy nie pokazuja pelni swoich mozliwosci, kiedy mecz jest wazny, a oni maja swiadomosc, ze obrona nie jest najpewniejsza. Swiadczy juz o tym fakt gry dwojka DM. Ponadto przy systemie gry Realu szczegolnie duzo zalezy od aktywnosci w ataku bocznych obroncow. Salgado i Torres nie wychodzili czesto (Miguel czesciej), a jak juz to robili to powstawalo z tego wiecej wiatru niz pozytku. W konsekwencji prawa strona nie istniala, a na lewej Robinho byl osamotniony w walce z niezle dysponowanym Miguelem. Przez to Brazylijczyk czesto szukal sobie miejsca w srodku, a nawet szukal gry z prawej strony co robilo tylko wiekszy tlok i bylo woda na mlyn dla obrony i defensywnych pomocnikow rywala. Wejscie Ramosa powiecie, ze nie przynioslo widocznego efektu w wyniku. Tak, to prawda. Jednak znacznie ozywilo prawa flanke, w koncu pojawilo sie tam zycie i w koncu bylo komu dograc tam pilke. Gdyby Sergio gral od poczatku byloby to jeszcze lepiej widoczne. Byly momenty, ze Robben sie tam przenosil. Nie bez powodu. Z lewej strony byl on i zabunkrowany z tylu lub robiacy wiatr Torres. Z prawej mial obok kogos pozytecznego z przodu.

Niewiele zastrzezen mozna miec do Diarry. Odbieral pilki i byl aktywny w defensywie, rzadko zachowywal sie pasywnie co bylo bardzo wazne. W ataku nie blyszczal, ale nigdy tego nie robil. On gry nie pociagnie i jesli nie zrobia tego inni to Diarra z przodu widoczny nie bedzie. Pod koniec meczu gral juz odwazniej, troche blizej bramki rywala i sprobowal nawet strzalu z dystansu, co powinien robic czesciej bo ma bardzo dobre uderzenie, ktorego nie wykorzystuje.

De la Red - bardzo ladna asysta, pare niezlych podan, ale to za malo. Wiecej sie spodziewalem po nim w destrukcji, notowal zbyt wiele strat. To on mial byc tym, ktory bedzie najbardziej wspomagal van der Vaarta w jego zadaniach, a tego niestety zabraklo. Wystep dosc sredni, co nie zmienia faktu, ze byl waznym pilkarzem na boisku. Gdyby zamiast niego gral bedacy w slabej formie Guti mogloby byc gorzej. Dlatego, ze Marysia tez po swoim wejsciu zaliczala straty, a w defensywie tak czy inaczej jest od Rubena slabsza.

Nie moge ocenic van der Vaarta. Mial za malo wsparcia ze strony kolegow zeby rozegrac dluzsza akcje. Probowal, ale nie mial jak tego wszystkiego napedzic. Dobrze wykonywal stale fragmenty gry, ale trzeba czegos wiecej. Potrzeba mu albo lepszego dnia De la Reda i Raula albo Sneijdera.

Robinho krytykowac nie bede mimo bardo slabego wystepu. Byl aktywny i szukal gry co jest wazne. Jak juz pisalem nie mial wsparcia ze strony bocznego obroncy. Moze to nie do konca moze byc usprawiedliwieniem, bo Robben gral znacznie lepiej. Watpie jednak by to ciagnace sie cale zamieszanie z nim zwiazane moglo pozytywnie wplywac na jego gre. Zdecydowanie zabraklo tez dobrej formy Raula. Nie zagral jeszcze w tym miesiacu dobrego meczu co jest troche niepokojace. Byl malo ruchliwy i niewidoczny, obroncy nie mieli trudnosci z odcinaniem go od podan. Przez to i Robinho i calej reszcie gralo sie nacznie trudniej. Bylem troche zaskoczony, ze w jego miejsce wszedl Guti, ktory tylko zwiekszyl i tak juz wystepujacy tlok w srodku. Bardziej oczekiwalem innego napastnika ze wskazaniem na Higuaina, ktory moglby rozruszac statyczna linie ataku i wplynac na obraz gry. Tutaj maly minusik dla Schustera. Zmiana zla i zbyt pozno przeprowadzona.

Budujaca jest za to forma Ruuda. Mial trzy sytuacje i strzelil dwie bramki. Nic dodawac nie trzeba.

Podsumowaujac sadze, ze gdy zestawienie obrony bedzie bardziej optymalne to bedziemy widziec roznice. Niepewna defensywa wplywa na poczynania reszty. W rewanzu Schsuter mam nadzieje wystawi Ramosa od poczatku, a na srodku zagra Pepe. Wowczas bedziemy mogli odwazniej zestawic pomoc - jeden DM lub ofensywnie usposobiony De la Red i roznica na Santiago Bernabeu bedzie wyrazna.

Wróć do „Hiszpania”