Van der Vaart jest pilkarzem innym. Uzaleznionym od kolegow, ale w troche odmienny sposob. Nie chodzi o to, by mial kogos, kto w duzym stopniu wezmie na siebie rozegranie i tym samym zapewni mu wiecej swobody. To jest bezcenne dla kazdego pilkarza, Rafaela rowniez, ale on potrzebuje jeszcze czegos innego. To on ma rozgrywac i koledzy z zespolu nie moga mu w tym przeszkadzac. Real wczoraj mial problem z utrzymaniem sie przy pilce przez dluzszy czas. Sporo strat zaliczyli De la Red, Diarra, o Robinho nie wspominajac. Wejscie Gutiego rowniez niewiele zmienilo, bo on tez tracil pilki zbyt czesto, a w dodatku byl jak piate kolo u wozu na srodku boiska, kiedy trzeba bylo gre ozywic i/lub rozciagnac, lecz to nie jego wina. W tej sytuacji van der Vaart po prostu nie mogl rozgrywac pilki. Jak mial ja przy nodze w jednej akcji dwa razy to bylo calkiem dobrze. Gra sie nie kleila i nie ma sensu pisac, ze "podobno jest rozgrywający i wymagania są wobec niego nieco większe niż to żeby grał fajnie jak będzie miał z boku Gutiego czy Sneijdera i Robinho w dobrej formie." To nie jest tak. Jesli dodamy do tego, ze atak byl zbyt statyczny to widzimy wszystko. Gdy nie mozna nawiazac wystarczajacej wspolpracy z partenrami w tak kluczowej kwestii jak dokladnosc podan to mamy takie cos jak z Valencia. Zaden rozgrywajacy nie bedzie mogl odpowiednio wejsc w mecz i pokazac pelni swoich mozliwosci, gdy druzyna nie jest w stanie wymienic chocby 7-8 dokladnych podan poza strefa obronna bez dotkniecia pilki przez rywala. O wiekszej ilosci nie mowiac. Po prostu warunkiem kluczowym dobrej gry mozgu druzyny jest to, aby druzyna byla w stanie utrzymywac sie przy pilce. Wtedy on moze to wszystko nakrecac i w pewnym momencie byc moze dac kluczowe podanie albo samemu otworzyc komus droge do bramki, przy czym moze to zrobic ktos inny. Potrzeba "tylko" dokladnosci i cierpliwosci w grze. Real takich zalozen w tym meczu nie realizowal. Jak tego nie ma to rozgrywajacy ginie jak Guti majacy okres, trzymany pod ciaglym pressingiem i czesto faulowany. Krotko mowiac musi byc na boisku gra zespolowa, ktorej glowa ma byc van der Vaart. Glowa bez ciala jest bezuzyteczna tak samo jak cialo bez glowy.
Pozdro



