Cassilas (Adan)
Rafinha (Faubert), Zapata (Pepe), Ramos (Fazio), Rullo (Emanuelson)
Veloso (Sissoko), Arzo (Gourcuff)
Robinho (Higuain), Sneijder (Marin), Robben (S. Kalou)
Obinna (Aguero)
Na koncie mam chyba ze 100 milionów funtów na transfery, mógłbym kupić kilka gwiazd, ale jakoś nie mam ochoty trzymać na ławce wielkie gwiazdy, choć pewnie za rok ściągnę Silvę i jakiegoś super OP.
Jednocześnie prowadzę USA, również od roku, kiedy po beznadziejnych ME 2012 odszedłem z Polski. Na początku trochę przeraziłem się konkurencją Meksyku na każdym gruncie i bardzo, przeraźliwie wręcz słabym zapleczem reprezentacji, ale ostatecznie nie jest źle - mam ze 20 piłkarzy na wysokim poziomie, poza tym miernoty, ale i tak mam kim grać w najważniejszych meczach. Meksyk jest obecnym MŚ z 2010 roku (kiedy z Polską zająłem 3 miejsce), więc gra się z nimi ciężko, ale jak dotąd po 3 meczach dwa wygrałem (finał tego śmiesznego Złotego Pucharu i rewanż eliminacji) i na wyjeździe w 3 fazie eliminacji zremisowałem, choć byłem lepszy. Ciekawie ta kadra wygląda, zwłaszcza po olimpiadzie w Londynie, w której reprezentacja U-23 wygrała złoty medal.
A sam Real prowadzi się łatwo, lekko i przyjemnie - mam 27 piłkarzy na odpowiednim poziomie, z tego dwóch tylko do pucharu Hiszpanii, wygrywam wszystko, ale to miły odpoczynek od polskiej młócki i rywalizacji w Niemczech z Bayernem z czasów HSV. Pewnie jeszcze sezon-dwa wytrzymam, a później mam nadzieję wylądować w Anglii w jakimś średniaku, o ile mi save udźwignie. Chcę grać jak najdłużej teraz, bo już mam świetną reputację, wszędzie mnie chcą, a ciekaw jestem strasznie fredów, których w grze jest coraz więcej - najstarsi już mają po 21 lat.



