Borielo który ma kontuzje i nie wiadomo tak naprawdę jak będzie się prezentował (nawet przed urazem była to jedna wielka niewiadoma). Wyobraź zaś sobie że (odpukać) któryś z trójki Pato/Pippo/Borielo łapie uraz i zostajemy z dwoma napastnikami (granie Ronaldinho czy Kaką jako typowymi napastnikami nie uważam za dobry pomysł, gdyż tracą jak dla mnie swoje główne walory). Paloschi zaś z całym szacunkiem nie jest jeszcze gotowy na grę w pierwszym składzie i jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim do tego dojrzeje. Myślę że wypożyczenie do słabszego klubu to optymalne dla niego wyjście. Dlatego gdyby był Sheva i odbudował chociaż część formy, ilość wariantów którymi mógłby operować Carlo znacznie by wzrosła (Sheva choćby grający w połowie tak dobrze jak przed odejściem to dla mnie i tak lepszy zawodnik niż Paloschi).Mates pisze:To daje Carlo Boriello. Do czasu jego powrotu ogrywany bedzie Paloschi. IMHO rozwiazanie optymalne.
Mancini i Chivu odeszli do ligowego rywala (i to największego w walce o z zwycięstwo w ostatnich latach), Sheva odszedł do innej ligi więc porównanie dla mnie bezzasadne. Ronaldo zaś zawiódł zaufanie klubu który wydał ciężkie pieniądze na jego rehabilitację i gdy tylko wyzdrowiał postanowił odejść, potem zaś po wielu kolejach losu przeniósł się do derbowego rywala. Tutaj także nie widzę analogii z Ukraińcem.Mates pisze:Sluchajcie czy wy jako kibice calcio znajac jakie miejsce w sercu kazdego Wlocha (dodam dumnego Wlocha, bo wlosi sa bardzo dumnym narodem) wyobrazacie sobie sytuacje, ze Mancini czy Chivu wracaja do Romy bo im sie w Interze nie uklada, albo, ze nagle Ronaldo wraca do Interu?
Właśnie według ciebie, ale czy według nich? Na to odpowiedzieć mogą sami wymienieni piłkarze, choć ja uważam że jakiegoś "smrodu" w szatni by nie było.Mates pisze: Watpie czy ludzie pokroju Rino czy Paolo, ludzie majacy naprawde Milan w sercu potrafiliby przyjac z otwartmi rekami kogos kto, wedlug mnie wypial sie na Milan, kogos kto pierwszy uciekal z, wtedy wydawalo sie, tonacego okretu.
Mates pisze: Watpie czy zaakceptowali by go kibice.
Jeżeli odbudował by formę i zaczął strzelać bramki to jestem pewny że większość szybko zapomniałaby o jego "winie".
Ja zaś, jak już pisałem wcześniej, uważam że w przypadku powrotu do formy Shevy transfer ten bardzo by nam się opłacił. W przypadku niewypału wróciłby do Anglii i sprawa byłaby zamknięta. Jak dla mnie- warto spróbować.Mates pisze: IMHO nie jest nam potrzebny, bo zyski z tego transferu najprawdopodobniej bylby duzo mniejsze niz straty.
Uważam dość podobnie, nawet jeżeli niektórzy z piłkarzy mają do niego jakiś żal, to w momencie jego ponownego przyjścia zaakceptują go z powrotem (w najgorszym wypadku będą go tolerować), zwłaszcza jeżeli będzie pokazywał że zależy mu na powrocie do elity (a myślę że tak właśnie będzie).gilardino11 pisze:Uważam że większość drużyny było conajmniej zawiedziona decyzją jaką podjął w tak trudnym momecnie dla Rossonerich Sheva i napewno to pamiętają jednak jeżeli wróci nie powinni robić większych problemów.



