Po zwyciestwie z Napoli przegralismy ze Stara Dama w karnych ktora notabene oba spotkania rozstrzygnela wlasnie w ten sposob.
W meczu z Napoli w jego pierwszej czesci podobala mi sie nasza prawa strona a konkretnie Antonini i Cardacio. Kontrolowalismy spotkanie czego efektem byla bramka Paluszka na sekundy przed koncem meczu (pomogl mu rykoszet ale wazne to co w bramce).
W meczu ze Stara Dama to niestety turynczycy byli strona dominujaca a my ograniczalismy sie do malo groznych kontr. Nasi rywale powinni ten mecz rozstrzygnac w regulaminowych 45 minutach (dziwnie to brzmi) ale braklo im wykonczenia - szczegolnie Pasquato ktory stojac 10 metrow przed bramka przestrzelil potwierdzajac ze kocha Milan
Wystapilo w naszych barwach kilku zawodnikow ktorych ledwo kojarze. W pamieci musial utkwic Osuji ktory po wejsciu na boisko od razu upolowal grubego zwierza a mianowicie niedzwiedzia. Trzeba zaznaczyc ze nie bylo to umyslne zagranie a mecz przebiegal w bardzo przyjazdnej atmosferze.
Karne dobrze wykonywalismy do ostatniej serii kiedy to zmascil nasz kapitan Ambrosini. W tym momencie Secco juz chcial isc do domu ale Amauri nie zdolal pokonac Kalaca
Po tym turnieju w zasadzie o nic nie jestesmy madrzejsi ale fajnie bylo obejrzec Milan w skladzie ktory jezeli kiedykolwiek jeszcze zobaczymy to moze w sparingach za rok.
Teraz jeszcze przemeczyc te dziesiec dni i liga czyli gra na powaznie.


