a ja po tym co powiedzial zmienilem zdanie. jak mu tak bardzo zalezy to niech idzie w pizdu do swojego scolariego i wspanialego chelsea. wezmy za niego 35-40 mln euro i pozegnam go bez zalu.
warunek jest jeden - nowy skrzydlowy. problem jest taki, ze dla mnie jest tylko jedna dobra opcja, a jest nia pilkarz, ktory moze wolec gre w barcelonie - diego capel.
zadnego joaquina czy quaresmy, a jesli przyszedlby ktorys z nich to mogloby to wygladac bardzo roznie. jeden jest cieniem samego siebie, a drugi umie tylko tracic pilki. pozostanie modlitwa, co przy moim byciu ateista jest mission impossible.
ale co tam, w koncu robinho tez zalicza duzo strat co nie? i rozegral na razie bardzo dobre tylko pol sezonu.
jak mu tak bardzo zalezy to mozemy go sprzedac. byleby pozniej zarzad nie dal dupy. a przeciez potrzebujemy jeszcze napastnika i chetnego na saviole [']
jak tego nie zrealizujemy to pierwszego wrzesnia swieczka urosnie do monstrualnych rozmiarow.



