tere fereR.A.B. pisze:Byłem za Romą ale niestety. Inter na nic w tym meczu romie praktycznie nie pozwolił.Przeważał pod każdym względem
Ajjjjj jak mi tego brakowało przez wakacje, tych debilnych strat na własnej połowie, zabaw we własnym polu karnym i towarzyszącym temu palpitacjom serca. Do tego cała masa niedokładności na całej długości boiska. I gdy dodać do tego jakie stwarzaliśmy zagrożenie pod bramką rywala (czyt. niemal zerowe) a zdobyliśmy dwie bramki (dla mnie aż dwie!) i że do wygrania Superpucharu zabrakło jednego strzelonego karnego to jestem zadowolony że to wszystko nie zakończyło się wcześniej i kompromitacją. A tego ostatniego z taką bezjajeczną grą można się spodziewać w najmniej oczekiwanym momencie w tym sezonie, znowu Oj ten sezon będzie baaaardzo długi patrząc na wzmocnienia innych i to że po kompromitacjach nie wyciągamy wniosków powtarzając te same błędy. Dobrze że Inter też nie jest w najwyższej formie a II poł. miał zwyczajnie słabą
W skrócie – można żałować niezdobytego pucharu ale patrząc na nasze poczynania należy się cieszyć że mecz trwał tak długo… choć może lepiej by nam wyszła kompromitacja i zarząd szybko by kogoś sprowadził a piłkarze zabraliby się do roboty bo znowu zaczynają gadać że mierzymy w scudetto i co to nie oni…
PS Jak Balotelli zacznie panować nad swoimi emocjami w grze defensywnej to będą z niego ludzie. Cesar też ładnie grał na przedpolu czego czasem brakowało naszemu Donisławowi
No właśnie ale my i Lazio na tym korzystamydzieciol pisze:Zero zdziwienia dla mnie skoro taka jest zasada nie od wczoraj. Zresztą finał był u nas, przyszły też chyba ma tam być Razz
gramy u Nas, bo final ma byc rozgrywany w stolicy Italii, a co ja moge, za to ze to Rzym? ;]


