czepiacie sie hildebranda. z jego winy padla tylko jedna bramka. o jedna za duzo, ale pisakk troche przesadza oczekujac cudow w sytuacji sam na sam czy przy karnym. dobrze, ze nie mial takiego dnia konia jak w poprzednim meczu valencii na bernabeu.
pretensje mozecie miec do obroncow. robben robil z morettiego swiderka.
takze zwalanie prawie calej winy na bramkarza nie jest w porzadku.



