Co do meczu. No cóż wczoraj była prawdziwa euforia wręcz niewspółmierna do rangi zwycięstwa, ale tak to jest jak wygrywa się po tak emocjonującej końcówce. Z jednej strony można to było wygrać wyżej, pewniej, bez tych nerwów. Z drugiej strony drużyna pokazała dzieki takiemu przebiegowi meczu wielką wolę walki i wyczuwalny był prawdziwy tim spiryt
Dobrze widzieć taki Inter, w ostatnim półroczu nie mielismy ku temu okazji.
W zasadzie z wystepu większości/wszystkich piłkarzy jestem zadowolony, ale wyróżnię Dejana. Prawdę mówiąc już wątpiłem w niego. Myślałem, że on jest żołnierz Manciniego, ale nie on jest 100% interista. Szczególnie cieszy ta wygrana w karnych bo pewnie znowu by wieszano na nim psy, a on naprawdę zagrał dobre spotkanie. W końcówce chyba brakło mu sił, wszak nie jest to piłkarz , który się oszczędza na boisku i stąd te faule. Dobrze mieć Il Dragone po swojej stronie.
No i Jose zaczął swój zwycięski marsz

Forza Jose



