O'Shea padaka? Radzę oglądnąć mecz jeszcze raz. John pełnił rolę defensywnego pomocnika i wywiązał się z niej jak najbardziej poprawnie. Poza jednym faulem przed polem karnym nie można mieć do niego większych pretensji. Nie tracił piłek, wiele przechwycił - po prostu był solidny.
A Portsmouth widziałem już w tym sezonie czwarty raz i za każdym razem wyglądali żałośnie. Mnie osobiście w zupełności nie dziwiła ich wysoka porażka na SB, bo z tak grającym Jamesem oraz spółką, pewnie każdy z czołówki wygrałby w podobnym stylu.


