Piszac "bez ladu i skladu" mialem na mysli to ze nie widze w tym jakiejs szerszej mysli. Taka zbieranina.
To wyglada troche tak jakby w maju wysylano z klubow zapytania do wszystkich silniejszych druzyn kogo byliby skorzy sprzedac w nadchodzacym okienku a pozniej na tej podstawie robiono liste ewentualnych transferow.
Bo czy to taka wielka sztuka kupic pilkarza do Milanu? Szczegolnie takich ktorzy maja problemy we wlasnych klubach (Szewa) albo sa ztereminowany zeby odejsc najchetniej do nas (Zambrotta Ronaldinho Szewa)? Ich poprzednie kluby byly dodatkowo chetne zeby oddac tych zawodnikow bo nie przedstawiali zbyt duzej wartosci dla druzyny.
Brawo mozna bic za to ze Galliani wykorzystal nadarzajacy sie moment i wynegocjowal bardzo promocyjne ceny. Jakby jeszcze kupil Eto'o za czapke gruszek to bylaby bajka ale Eto'o to akurat duzo wyzsza obecnie jakosc niz Szewa zeby go tak puscic lekka reka.
Oczywiscie pod wzgledem aktywnosci i ilosci zakupow nie mozna naszym dzialaczom w tym roku niczego odmowic. W porownaniu z ostatnimi okienkami byli super aktywni jezeli chodzi o nabytki do kadry pierwszego zespolu.
To ze ktos przybyl nie oznacza jeszcze ze bedzie wzmocnieniem. Zgadzam sie jednak z McSuchym ze nowi pilkarze poszerze mozliwosci naszego trenera. Czy to przy ustalaniu skladu (co zawsze ma miejscu gdy przychodzi nowy zawodnik) czy taktyczne.
Naturalnie cieszy ze w koncu kupiono kogos kto wywrze presje na Seedorfie. Tylko dlaczego mam sie tym zachwycac? Raczej trzeba zadac sobie pytanie dlaczego dopuszczono zeby byl on przez pare ostatnich sezonow swieta krowa. Nasz zarzad zrobil w tym miejscu to co powinien byl zrobic juz dawno i co wielokrotnie bylo mu wytykane.
Nie chce tutaj poddawac w watpliwosc zasadnosc sprowadzenia tego czy innego pilkarza. Nie chce takze krytykowac nowych pilkarzy bo o to nie trudno. Juz wczoraj pozwolilem sobie na krytyke Senderosa jednak tak naprawde skrytykowalem zarzad bo nie podoba mi sie ten transfer (pozwole sobie jeszcze w tym miejscu na zlosliwosc sugerujac ze Wenger po sprawie z Flaminim na pewno nie oddalbym nam kogos kto jego zdaniem by nas wzmocnil). Tak jak napisalem ostatnio podjeto zbyt duze ryzyko sprowadzajac tych a nie innych pilkarzy. Ryzyko ktore mozna bylo ograniczyc a tak pozostaje nam tylko wierzyc. Tylko ze ja nie jestem czlowiekiem wiary.


