Czy skakałbym? Na pewno nie.(L)oczkerson pisze:a jak Appiah by przyszedł (podobno już prawie przesądzone, ale kto by tam prasie wierzył) to byś skakał z radości
![]()
Co do samego Appiaha - jest to zawodnik na pewno wysokiej rangi. Zastanawiam się jednak, czy wystarczającej na Juventus... Jego pierwsze podejście do Turynu było katastrofalne. Co prawda wiadomo - rozwinął się, dojrzał piłkarsko. Jednak czy wystarczająco? Nie będę kłamał, że śledziłem jego każdy mecz od odejścia z Juventusu. Nie wiem więc dokładnie jak to by dziś wyglądało. Na dzień dzisiejszy jednak wiem, że w przypadku złym - czyli pozostania Tiago, to w środku mamy duży tłok, a w takim tłoku zgubić się może talent - talent Marchisio. Ekdal jest jeszcze młody, nie ten sezon, to następny. Jednak Claudio, jeśli ma zacząć grać na wysokim poziomie i kiedyś decydować o wyglądzie Juventusu, w tym sezonie musi sobie trochę pograć, może i ogonów, ale nawet. Jeśli do tego tłoku dołączyłby Appiah, to mielibyśmy już bigos. Wierzę, że on potrafiłby sobie wywalczyć miejsce w pierwszym składzie - pytanie wtedy - po co było wydawać pieniądze na Poulsena? Sam już nie wiem. Za darmo, to chyba bym go przyjął, bo jednak takich okazji się z ręki nie wypuszcza, a ewentualne pieniądze zarobione na sprzedaży na pewno będą, nawet jeśli drugi raz Stephenowi w Juventusie nie pójdzie. A akurat problem bogactwa nas martwić nie powinien - w naszym przypadku będzie to zaleta.
No właśnie się zastanawiam, czy on tym wzmocnieniem by nie był(L)oczkerson pisze:czy my potrzebujemy kolejnego środkowego pomocnika (nawet po pozbyciu się Tiago), kto nie będzie wielkim wzmocniem środka pola



