Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Maro juve
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 218
Rejestracja: 07 lip 2005, 15:01
Reputacja: 0

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Maro juve » 29 sie 2008, 8:50

Czyli bez Chielliniego zagramy z Zenitem u siebie i ewentualnie z BATE na wyjeździe. Czyli nie jest źle, oby na Real wrócił.

Szczerze? A ja jakoś nie przestraszyłem się tej grupy. Rzecz jasna Real to Real i w meczach z nimi może się wszystko zdarzyć, jednak i Zenit i BATE nie powinny stanowić dla nas większej przeszkody. Forma Rusków w tym sezonie nie jest już tak imponująca, 6 miejsce w lidze nie powinno odstraszać, a od końca Euro wygrali z FK Moskwa, a przegrali wysoko z Rubinem(1. miejsce) i Jaroslawem (przedostanie miejsce). Być może zwycięstwo w Pucharze UEFA i wygranie Premier Ligi to był jednoroczny wybryk i tak też wolę o nich myśleć. Co prawda ten termin w końcówce listopada jest dosyć niewygodny, ale niewykluczone, że pojedziemy już tam z awansem ;] Cieszyłem się, że wpadliśmy na Real, bo nie było wtedy szansy by wylosować z 4. koszyka zespół, który mógłby nam w zdobyciu promocji do 1/8 zagrozić - Atletico ;p Przy czwartym modliłem się o BATE, Cluj albo Aalborg i dostałem ;D Z trzeciego jedynie Fenerbahce rodziło we mnie pewne obawy. Nie ma co płakać, mogło być naprawdę dużo gorzej, a tak, to raz - pewnie Polska obejrzy sobie jeden z meczy Juventus - Real, jako szlagier, dwa - BATE to jest dla mnie biegające 6 punktów i trzy - Zenit, straszący jedynie sukcesami sprzed paru miesięcy.

Tiago podobnież ma iść do Monaco, a w jego miejsce Appiah albo Aquilani. Rzecz jasna, nie można dawać wiary tym plotkom, jednak:
- Tiago powodziło się we Francji dobrze, a to chyba u niego ważne kryterium, skoro bał się wracać do Anglii ze względu na to, jak mu się grało w Chelsea(o tym, że ma iść do Monaco to się chyba wypowiadał nawet Secco, więc tego jako plotki traktować nie trzeba);
- Roma wydała kolejne pieniądze, tym razem na Meneza, więc może coś na rzeczy będzie i w końcu zdecydują się sprzedać nam Alberto. W końcu 20 baniek piechotą nie chodzi, a jak kontraktu mu nie zapewnili, tak mu na razie nie zapewnią;
- agent Appiaha i sam Stephen pchają się do Juve drzwiami i oknami, a jeśli Tiago odejdzie, to prawdopodobnym jest, że perspektywa nie płacenia za dobrego piłkarza okaże się najbliższą sercu Secco.
Się zobaczy.

Wróć do „Włochy”