Znając życie to zanim dojdzie do meczu to Tottenham już dojdzie do siebie i Wisła nie będzie miała szans. Ewentualny awans jest prawie nie możliwy bo co jak co, ale Tottenham potencjał ma bardzo duży, a jak na możliwości Wisły wręcz ogromny. Tak na dobrą sprawę to jeden z głównych faworytów pucharu UEFA (za plecami Milanu oczywiście)
Co do Austrii wiedeń, to rywal dobrze znany (w szczególności Legii


