Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Dante.
Junior
Junior
Posty: 14
Rejestracja: 25 sty 2008, 20:33
Reputacja: 0

Re: Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Post autor: Dante. » 30 sie 2008, 2:35

Myślę, że skład w sumie rysuje się coraz ciekawiej, na razie na papierze. Trzeba mieć nadzieje, że wszystko jakoś zadziała, tak jak rok temu udało się zmienić poziom Bronowickiemu czy Matusiakowi. Na bramce pod nieobecność Boruca zagra Fabiański i wiem że da radę. Gancarczyk - gra regularnie w lidze ukraińskiej, zazwyczaj nie zawodzi i może być pożyteczny zwłaszcza, że nie cierpimy na nadmiar lewych obrońców. Co do przeciwnej strony defensywnej także dobre recenzje za grę w innej wschodniej lidze zbiera Marcin Kowalczyk. Chociaż to debiutant. Pozostaje Wasilewski i myślę, że Leo najprawdopodobniej postawi na niego. Wojtkowiak jeszcze nie teraz. Na środku obrony dwójka doświadczonych graczy. Pozycja Żewłakowa nikogo nie dziwi. Natomiast niespodzianką jest powołanie Bartosza Bosackiego, który odbudował się już po kontuzji i na pewno przyda się naszej defensywie, zwlaszcza, ze nie widzi mi sie jakos Kokoszka. W pomocy Lewy i kto obok niego? Roger bez formy, to może Bandrowski? Rzekłbym - naspidowany (oczywiście dodatnio). Z tego co pamiętam to polska grała dwoma defensywnymi pomagierami I sądze, że rozgrywanie Lewemu nie szło najgorzej. Osobiście jednak wolałbym Rafała Murawskiego, który jest w stanie grać w podstawowym skłdzie kadry. Atak to Paweł Brożek ( Kiedy jak nie teraz?) I hmm....Smolarek? Jego forma jest niewiadmoa, nie wiadomo też jak będzie regularnie grał, ale to jednak najlepszy polski piłkarz ostatnich lat. Móglby także grać na lewym skrzydle, ale lepiej atak, a dżoker to Lewandowski. Lewa pomoc mnie martwi. Marzy mi się Krzynówek grający regularnie choćby w ekstraklasie. Dziwie się, że nie chce odejść, bo jak nie będzie grał może wypaść z kadry. Natomiast Boguski to inny typ zawodnika, nieco bardziej chaotyczny, ale stara sie robić dużo zamieszania z różnymi skutkami Jest mało skuteczny, a trzeba też pamiętać, że armata Krzynka nie raz ratowała nam odbytnice.

Wróć do „Polska”