Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 30 sie 2008, 19:34

Ade przynajmniej karnego "wywalczył"

strzały po pierwszej połowie 9-2

Co do Denilsona, albo on, albo Song. Wenger niestety Songa raczej na obronie widzi, więc musimy ogladać Denilsona. Dziś jednak ma mniej głupich interwencji niż w meczu z Fulham, czy Twente. Póki co ja bym nie marudził specjalnie. Dawno tak nie graliśmy [nie biorę pod uwagę meczu z Twente, bo to jacys kelnerzy w ogóle byli]


edit:

No i po meczu. 3:0 to najniższy wymiar kary [nie marudzę bo grałem na Arsenal z handi :]] Robin z praktycznie zerowego konta dzis nawet próbował, strzelił w spojenie :o niestety coś sobie w kostkę zrobił, akurat teraz jak zaczynał coś grać. Zmienił go Vela. Zobaczymy czy to coś powaznego będzie. Wcześniej Butt mu po kostce przejechał, ale po lewej. Teraz miał coś z prawą. Powinno być dużo wyżej, tak z 6, 7 - 0 :D Clichy ładnie próbował z dystansu. Ade, Samir z wolnego - znów kapitalnie obronił Given. Denilson strzelił swoją pierwsza bramkę w lidze. Mówiłem, aby nie narzekać na niego dzisiaj.

Mecz na duży plus, tak grający Arsenal zawsze mogę ogladać.

Wróć do „Anglia”