Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Maro juve
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 218
Rejestracja: 07 lip 2005, 15:01
Reputacja: 0

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Maro juve » 31 sie 2008, 9:45

maestro pisze:Ponoć Tiago odrzucił również ofertę Monaco [*] Tottenham, Everton, Porto, Monaco... do rezerw z nim :twisted:
Tak niestety nie będzie i Tiago wcale nie czuje presji - bo przecież dobra duszyczka Tinkerman mówi, że nikomu drogi do pierwszego składu nie zamyka i Tiago otrzyma swoje szanse. Wydaje mi się, że to pierwszy powód dla którego Portugalczyk tak wybrzydza. Sprawa chyba tylko raz została postawiona jasno, ale przez Gigliego bodajże, a Claudio załagadza sytuację, a wczoraj wręcz przeszedł siebie. Rozumiem, że nie można powiedzieć, że nikogo nie wyganiamy, jednak jeśli trener by rzekł: Nie będę stawiał na Tiago, więc lepiej niech szuka nowego klubu z większą determinacją, to i sam Portugalczyk mniej wybrednie patrzył na oferty czy z Porto czy z Monaco. Ale nieeee. Claudio jest przecież taki kochany :D . Chciałbym mieć takiego dziadka, u niego przy każdym podejściu na piwo się wyłudzi. :P

Co do Zenitu... Początkowo trochę lekceważąco do nich podchodziłem, bo cóż... walnęli mi dwa kupony na STSach Raz z Rubinem, gdzie postawiłem z podpórką, a drugi z Szinnikiem. Myślę sobie - pewnie podupadli, Arszawiny miały odchodzić, forma też była jednodniowa z rozpędu, chłopacy nie zmęczeni, bo u nich dopiero kawałek sezonu. Po potyczce Zenitu z Manchesterem nabrałem do nich trochę więcej szacunku, jednak są argumenty - Zenit jest w trakcie sezonu, Manchester dopiero w niego wchodzi, w dodatku jest osłabiony. My jak zagramy z Zenitem u siebie, to co prawda jeszcze będzie początek sezonu, ale takich osłabień mieć nie powinniśmy, to raz, a dwa - gramy jednak u siebie, gdzie motywacja będzie większa - w końcu pierwszy mecz Ligi Mistrzów po takiej przerwie. Musimy się po prostu po Ruskach przejechać. A jak pojedziemy z wypadem na tą piździawę, to Zenit będzie kończył sezon, a to i świeżość nie ta sama, i forma może podupaść. No i, co najważniejsze, możemy tam już jechać z awansem - powiedzmy po zwycięstwach z Realem, Zenitem u siebie i z Bate i Realem na wyjeździe. :P Damy radę, jesteśmy Juventusem i Ruski nam nie powinny być straszne. :spoko:

Viola na początek - sweeeet :D To będzie piekielnie trudny mecz, jednak ważne, że przy takich stratach w defensywie jakie mamy - brak Momo i Giorgio - u nich nie ma dwóch największych gwiazd ofensywy - Montolivo i Mutu. Niesamowita szansa dla naszego Marchisio - miał rzecz jasna wrócić w tym sezonie do Juve i trochę sobie pograć z drużyną, ale żeby od razu z Violą i od razu na początek sezonu :olaboga: :P Ale poradzi sobie, z Artmedią źle nie wypadł, więc powinien dać radę. W końcu jeśli przymierza się do wielkiej kariery i chce grać dla Juventusu, to czekają go głównie takie wielkie mecze. Wydaje mi się, że uda nam się wygrać, a ukąsi coś Amauri. Ten facet biegał za Słowakami pomimo, że awans mieliśmy w garści i on po prostu chce się dobrze zaprezentować i nastrzelać bramek. I kiedy będzie lepsza ku temu okazja, jak nie z Violą ? :arrow: W nim dziś więc pokładam nadzieję, i idę Viola-Juventus 2. Niech mi nie zawalą kuponu :D

Wróć do „Włochy”