Tak niestety nie będzie i Tiago wcale nie czuje presji - bo przecież dobra duszyczka Tinkerman mówi, że nikomu drogi do pierwszego składu nie zamyka i Tiago otrzyma swoje szanse. Wydaje mi się, że to pierwszy powód dla którego Portugalczyk tak wybrzydza. Sprawa chyba tylko raz została postawiona jasno, ale przez Gigliego bodajże, a Claudio załagadza sytuację, a wczoraj wręcz przeszedł siebie. Rozumiem, że nie można powiedzieć, że nikogo nie wyganiamy, jednak jeśli trener by rzekł: Nie będę stawiał na Tiago, więc lepiej niech szuka nowego klubu z większą determinacją, to i sam Portugalczyk mniej wybrednie patrzył na oferty czy z Porto czy z Monaco. Ale nieeee. Claudio jest przecież taki kochanymaestro pisze:Ponoć Tiago odrzucił również ofertę Monaco [*] Tottenham, Everton, Porto, Monaco... do rezerw z nim
Co do Zenitu... Początkowo trochę lekceważąco do nich podchodziłem, bo cóż... walnęli mi dwa kupony na STSach Raz z Rubinem, gdzie postawiłem z podpórką, a drugi z Szinnikiem. Myślę sobie - pewnie podupadli, Arszawiny miały odchodzić, forma też była jednodniowa z rozpędu, chłopacy nie zmęczeni, bo u nich dopiero kawałek sezonu. Po potyczce Zenitu z Manchesterem nabrałem do nich trochę więcej szacunku, jednak są argumenty - Zenit jest w trakcie sezonu, Manchester dopiero w niego wchodzi, w dodatku jest osłabiony. My jak zagramy z Zenitem u siebie, to co prawda jeszcze będzie początek sezonu, ale takich osłabień mieć nie powinniśmy, to raz, a dwa - gramy jednak u siebie, gdzie motywacja będzie większa - w końcu pierwszy mecz Ligi Mistrzów po takiej przerwie. Musimy się po prostu po Ruskach przejechać. A jak pojedziemy z wypadem na tą piździawę, to Zenit będzie kończył sezon, a to i świeżość nie ta sama, i forma może podupaść. No i, co najważniejsze, możemy tam już jechać z awansem - powiedzmy po zwycięstwach z Realem, Zenitem u siebie i z Bate i Realem na wyjeździe.
Viola na początek - sweeeet



