Oby nic Robinowi się nie stało. Cholera tylko jak zacznie dobrze grac to zawsze coś musi się przypałętać
Denilson - kolejny słaby mecz. Bramka była jednym z jego dwu dobrych zagrań. Ma głupie straty, nie wnosi spokoju do środka. Dostaje mało piłek bo reszta drużyny mu nie ufa. Ławeczka to dobre miejsce dla niego jak na razie, bo nie poczynił takiego postępu żeby chociażby zastąpić Flaminiego.
Eboue - jeden z moich ulubionych graczy Arsenalu



