Ale był nieoceniony Lampard, który w dodatku strzelał ogrom jak na pomocnika goli. W środku pomocy Interu nie widzę kogokolwiek, kto by mógł być takim bezpośrednim zagrożeniem jak Frank. No i Muntari w porównaniu do Essiena wypada też w tym elemencie bladoBabel pisze: Jakos w Chelsea Mourinho tez nie bylo klasycznego rozgrywajacego i nie wydaje mi sie zeby tamta linia pomocy z Essienem i Makelele byla bardziej kreatywna.
PS: I to nie jest tak, że już skazałem ofensywe Interu na zagładę


