Ładnie, ładnie. Szkoda, że moja dziewczyna pracuje w restauracji a nie w banku... Do której sieci siłowni masz karnet? Zresztą to obojętne, te sieciowe prezentują mniej więcej podobny poziom. Tak czy inaczej zazdroszczę. Ja płacę 85 w Bodyficie na Placu Maxa Borna, a tam szaleństwa nie ma. W JG teraz do dywanów chodzę, jak moją siłownię też zamknęli. Tam jest 80 złotych dla studentów.
A zapomniał bym tez się pochwalę, że zrobiłem 6 weidera.



