Ochodząc do ruska, miałby spokój w miare normalna presja, luksusowa adptacja przy 'ojcu' Scolarim. A tak machester - miasto gdzie praktycznie słońca jak na lekarstwo, trener angielski bez miłości do ofensywnego futbolu, presja wyników duża (42 mln zobowiązują) wsparcie kolegów średnie no chyba że oczeruje wszystkich miłośników FM`a Vincet Kompany, drużyna też posypana grająca obecnie bardzo przeciętnie.
Liga trudna, przeciwnicy zostawiają mało miejsca i musisz być bardzo silny i silnie stać na noga aby cię nie powalili, a jak już zostaniesz sprowadzony na ziemie to howard webb faulu na tobie nie zagwiżdze bo to premiership tu sie gra inaczej. Aha, no i o ile sie nie myle to robinho po angielsku średnio is talking. A to nie za dobrze wróży, chyba że riberio mu będzie tłumaczył. W 2-3 meczach poczaruje i będzie fajnie, ale na dłuższą metę kariery w machesterze city nie zrobi.
kończe z tematem robinho bo mnie osobiście nie obchodzą dalsze jego losy
Berik Robbie Keane to narazie mega niewypał beniteza w liverpoolu - 5 meczów 0 goli więc do gwiazdy ma się nijak



