Czytam uważnie wasze posty i rozumiem je na swój sposób. Jeśli się mylę to dziękuje za zwrócenie mi uwagi.
Żeby było jasne; jestem jak najbardziej zdania, że Manchester może walczyć na wszystkich frontach w tym sezonie. Tak się jednak składa, iż oglądałem ostatnie skróty meczów wszystkich faworytów rozgrywek Premiership, w tym także Manchesteru United. Według tego co zobaczyłem wysnułem wnioski, że Manchester (i wcale nie chodzi mi o wynik meczu) zagrał średnio w porównaniu z innymi typerami. Widać brak Ronaldo w ekipie, gramy trochę bez polotu, trochę bez przekonania. Nie twierdzę też, że jest to jakaś kompletna padaka. Jednak po analizie amatora futbolu, stwierdziłem, że o ile nasi rywale też jeszcze w pełni nie rozwinęli skrzydeł, o tyle grają trochę ciekawiej i możemy mieć z nimi problemy (mecz z Liverpoolem pokaże mam nadzieję, że się mylę). Dlatego postanowiłem sprawdzić wzmocnienia tych ekip. I w porównaniu z nami są to wzmocnienia znaczące. Mogą one w wypadku jakiejś kontuzji być bezcenne. I to stało się powodem, że moje stanowisko w sprawie: kupować kogoś czy też nie, pomyślałem o tym wszystkim i stwierdziłem: bezwzględnie kupować! Nie miałem na myśli kupowaniu "na siłę" jak mi tu chciano zarzucić czy też potrzeby gwiazdki a nie trofeum. Wkurzyłem się, że City może kupić Robinho a my nie potrafimy doprowadzić do skutku transferu Berbatova (jak się okazało umiemy). Wiem, że w tamtym sezonie poczyniliśmy znaczące wzmocnienia ale to nie znaczy, że teraz trzeba spocząć na laurach i patrzeć jak rywal się zbroi. Czas pokaże czy miałem rację.



