Re: Liverpool (zbiorczy)

Awatar użytkownika
muszeq
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 357
Rejestracja: 05 cze 2007, 11:51
Reputacja: 0
Lokalizacja: Bełżyce

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: muszeq » 02 wrz 2008, 17:33

No bo co takiego niezwykłego jest w tym, że cieszą się ze zdobycia zwycięskiej bramki? Piszesz tak jakby radość po bramce to były jakieś męki, ale Liverpool jest taki wspaniały, że dla nich to nie problem. Faktem jest, że The Reds mają sporego farta. W meczu z Sunderlandem nic nie grali. Jedyny strzał oddał Torres i wpadło. To była 81 minuta bodajże. Z Boro strzelili zwycięskiego gola w 94 minucie, a z Villą też byli bliżej przegranej niż wygranej. W dodatku męczarnie ze Standardem Liege w dogrywce i w tym dwumeczu również Liverpool nie był lepszy. Nie rozumiem tego doszukiwania się na siłę pozytywów w grze Beniteza, bo oni grają od lat tą samą nudną piłkę i mimo, że nie idzie im źle (patrząc na wyniki) to i tak sezon skończą na 4 miejscu.

Wróć do „Anglia”