Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 03 wrz 2008, 19:21

Debiut Ronaldinho w Milanie nie mówi nam nic nowego a wręcz potwierdza to, że jego odejście było konieczne. Potrzebował tej zmiany bo z dalszego bytu w Barcelonie nie miał korzyść ani piłkarz ani zespół. Podobnie miała się sprawa z Deco. Ktoś im zabraniał/utrudniał grać, trenować, starać się? Nie. Po prostu nie każdy piłkarz chce/potrafi rozegrać w jednej drużynie wiele bardzo dobrych sezonów. Zwłaszcza kiedy już w pierwszych osiągnie wszystko albo prawie wszystko.

Lewy napastnik jest potrzebny i tyle, ale nie będzie go więc zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak dla mnie kadra wygląda słabo porównując ją z zespołem jakim dysponowaliśmy w ubiegłych latach. Oczywiście są to rozważania tylko i wyłącznie teoretycznie. W praktyce nazwiska nie grają co potwierdziły nasze wyniki w ostatnich latach, ale mimo wszystko mając zespół pełen świetnych piłkarzy łatwiej jest myśleć o potencjalnych sukcesach nie idąc na wojnę ze zdrowym rozsądkiem.

Na Titiego nie będę już naskakiwał. Przecież on nie musi grać w pierwszym składzie skoro nie gra wystarczająco dobrze...

Ups... pomyłka? Musi grać? Wygląda na to, że musi bo nie mamy go kim zastąpić i tu jest pies pogrzebany. Nie wiem jakie szkła noszą osoby, które uważają, że nie potrzebujemy lewego napastnika, ale wuj tam. Tak czy inaczej będziemy skazani na Francuza bo Iniesta to żaden napastnik a poza tym jest potrzebny w pomocy. Przecież jeżeli zechcemy przesunąć Andresito na atak to nie rozwiążemy problemu tylko przesuniemy go do pomocy. Zapewne od czasu do czasu na lewej zagra Pedro, ale bądźmy poważni. Trudno jest oczekiwać od dzieciaka, aby grał lepiej niż Henry. Być może będzie grał lepiej, ale chodzi o to, że nie powinniśmy się opierać na takim założeniu, że Pedro okaże się strzałem w '10'.

Pozostaje mieć nadzieję, że tacy piłkarze jak Eto'o, Messi, Alves, Iniesta i Xavi będą zawodzić jak najrzadziej. Mam na myśli oczywiście grę ofensywną. Obrona musi przestać popełniać głupie błędy. Wszystkie formacje muszą grać na miarę swojego potencjału. Jeżeli tak będzie to nie powinno być źle. Do tego dochodzi kilku niezłych zmienników i może coś się z tego wykluje. Uważam natomiast, że nasza sytuacja kadrowa mogła a nawet powinna być lepsza.

PS: Jakbyś kon2r kiedyś przypadkiem wpadł na mecz do pubu to nie chwal się, że stawiasz przeciwko Barcelonie.

Wróć do „Hiszpania”