I pomyśleć że wszystko zaczęło się od niewinnie rzuconych rac w kierunku innych ludzi bo kibicują innemu klubowi
Dla mnie wszyscy są siebie warci. Jedni prowokują jak tu wyżej a później lament że policja leje ich pałami i nie zaprosili na posiłek do restauracji. Ta oczywiście się nie patyczkuje i wali kogo i gdzie popadnie co nie powinno mieć miejsca ale są już na ich zachowanie przeczuleni. Dziwne że jak policja asystuje w przejściu kibiców innych dyscyplin to podobne wydarzenia nie mają miejsca a tylko jednak grupa zawsze jest w centrum uwagi
Edyta:
Jednak jest coś takiego ale jak 'udział w nielegalnym zgromadzeniu'
I niech mi ktoś powie jak wielkim trzeba być debilem aby na oczach policji która postępuje jak postępuje, atakować innych ludzi i innymi zachowaniami ich prowokować.


