To samo mówiono na temat Torresa. Poza tym trudniej się wybić w wielkim klubie na tle wielkich piłkarzy. City póki co wielkie nie jest i tam łatwiej mu będzie niż choćby w Chelsea. No zobaczymy, ja nie twierdzę że się sprawdzi ale że warto poczekać zo cenami. Na początku pewnie nie będzie w mega dyspozycji bo przez ostatnie tygodnie w głowie mu była zmiana barw.szmagel pisze:Sama adaptacja w nowym otoczeniu sprawi mu problemy. Drugą sprawą jest to że na wyspach nie gra sie technicznie, tam są cenione walory fizyczne. Robinho pożałuje swojej decyzji wtedy kiedy tylko wejdzie mu z kosą taki Vidic czy też inny potezny obrocaOczywiscie moge sie mylic ale skoro w realu nie pokazał tego na co podobno go stać to w City tymbardziej.
Co do tych ograniczeń które można by wprowadzić do futbolu to jeszcze można by na wzór NBA wprowadzić jakiś limit na płace dla całej drużyny. Tylko że też nie bardzo chce mi się wierzyć aby inni najwięksi się na to zgodzili bo ich przewaga nad średniakami mogła by się zmniejszyć. Może dobre by było to roczne ograniczenie w wydatkach na transfery aby takie City nie gadało że wyda 650 mln podczas mercato


