Re: FMy

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: FMy

Post autor: Wilmore » 04 wrz 2008, 12:12

A ja muszę powiedzieć, że na FM się mocno zawiodłem.
W 2017 jestem najbardziej utytułowanym pracującym managerem, wiele trofeów, mistrzostw, itepe. Po wygraniu ME 2016 Holandią przeniosłem się do Włoch, gdzie mnie chcieli od dłuższego czasu i...
Muszę powiedzieć otwarcie, że odechciało mi się grać. Jako że w 2010 roku w RPA Polska została skrzywdzona przez sędziów najpierw w ćwierćfinale (dwie żółte z kosmosu i dwóch piłkarzy brak w półfinale z Anglią), a później w półfinale (karny z dupy dla nich, brak karnego dla mnie i porażka niezasłużona 0:1), to chciałem odbić sobie tamtą porażkę - w 2014 jako selekcjoner USA dotarłem cudem do ćwierćfinału, ale w 2018 już serio chciałem coś osiągnąć. Tymczasem okazało się, że gra już nie ma specjalnego sensu.
Oczywiście nie wspominam o błędach bazy danych, jak z dupy Valencia wygrywająca wszystko przez lata (chyba że rywalizuje ze mną :P ), ale kreowanie nowych piłkarzy stoi na żenującym poziomie. Poza gwiazdami z rzeczywistości jak Balotelli czy inny Saivet na szczycie piłki światowej stoi taki Włoch Coella. Boczny prawy lub lewy obrońca, lub też WO PL. Technicznie jest genialny - 20 dośrodkowania, drybling, technika, krycie, odbiór, cud miód i orzeszki.
10 szybkość, 11 przyspieszenie, 9 wytrzymałość... Pod względem psychicznym jeszcze jest jako-tako, bo jak może być inaczej z wychowankiem Violi, który w wieku 18 lat grał w Serie A 30 spotkań, ale fizycznie to wrak piłkarza, prezentuje się jak 36, a nie 26 latek.
I większość piłkarzy ma niestety tak samo - fredy stoją na żenująco niskim poziomie szybkościowo-siłowym, przez co moja taktyka oparta na silnych DP, WOP grających na całej długości boiska i dynamicznych skrzydłowych wchodzących do ataku poszła spać - wyniki nadal mam super, ale to raczej ze względu na to, że największym gwiazdom świata bliżej do Błaszczykowskiego, niż do Cristiano Ronaldo i byle jaka taktyka jest skuteczna, kiedy ma się najlepszych graczy, jak ja we Włoszech czy w Realu Madryt.
Skończyłem save, bo zwyczajnie miałem dość oglądania beznadziejnych Fredów, którzy odgrywali coraz większą rolę w futbolu, kiedy prawdziwe gwiazdy jak Kaka czy Ronaldo odchodzą na emeryturę - znalezienie dobrego technicznie (ba, jakiegokolwiek!) bocznego obrońcy z szybkością >12 graniczy z cudem, najlepsi środkowi obrońcy mają siłę około 13-14... Tęskno za takim Barzaglim :roll: To tak można ciągnąć, mówiąc jednak krótko - sytuacja nowych graczy stoi w FM na najniższym poziomie, gdzie tam FM 2008 do CM 03/04, kiedy armią moich wychowanków mogłem wielokrotnie zdobywać LM, bo nieraz prześcigali rzeczywistych piłkarzy w umiejętnościach. Przez brak dobrych piłkarzy, którzy są w stanie zaskoczyć słynnym w FM strzałem życia gra stała się nudna - koło 2017 roku jest na świecie może 10 piłkarzy zdolnych o wygraniu meczu samodzielnie, wszyscy w Realu Madryt, który prowadziłem dwa lata wcześniej ;) Wygrywa się wszystko, bo rywale po prostu nie mają kontrargumentów dla przeciętnego ustawienia - bo wielkim taktykiem nie jestem - i niezłych piłkarzy. Stare taktyki się nie zmieniły, ale wykonawców już brak i gra nudzi, bo Wisłą Kraków wygrywam wszystko, co chcę - wystarczy pościągać kilku przeciętnych Brazylijczyków, na co polski klub już spokojnie stać - polscy piłkarze, nawet największe gwiazdy, stoją na żenującym poziomie - ligową gwiazdą był Junior Diaz, a gdy odszedł - Lelujka czy inny przeciętniak, który w 2007/08 był setnym w kolejce polskim napastnikiem, by 10 lat później, po 30, być jednym z najlepszych polskich napastników... z braku laku.
Grałem na dużej bazie danych z kilkudziesięcioma państwami dodanymi i na 6 tylko pierwszych ligach - polska, włoska, hiszpańska, angielska, francuska, niemiecka.

Wróć do „Hyde Park”