Ja ostatnio mocno wkręcam się w posępną, dziwną i mroczną jak dupa szatana muzykę zespołu Deftones. Chłopaki grając coś co można nazwać „alternatywnym rockiem”, ale nie ma co ich podpinać pod żadne szablony/gatunki. Nagrali już 6 mniej lub bardziej zajebistych płyt, których ostatnio barrrrrrrrrdzo często słucham.
Kilka ich znanych i lubianych kawałków:
(cover, ale za to jaki!)
Naprawdę mocny shit, warto się w to wgłębić.
Polecam!


