Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: rkoeman » 06 wrz 2008, 17:21

udowodnilem. wiele razy wklejalem i na BO i na rm.pl i nawet tutaj - pytajac co czyni zidana rzekomo najlepszym rozgrywajacym swiata - mimo ze byli lepsi i grajacy w tym samym czasie

nawet niektorych wymienilem. zidana w niczym nie byl lepszy niz np laudrup. ba - byl nawet od niego gorszy.

zeby jedno bylo jasne - zidane byl przez chwile wspanialym pilkarzem. tyle trwalo to naprawde niewiele

chce sie tylko dowiedziec dlaczego pilkarz ktory stosunkowo malo razy w meczu byl przy pilce (nie mowie o grze w juve ktora polegala na "podaj pilke do yazida"), notowal stosunkowo duzo strat jak na najlepszego rozgrywajacego swiata, nie udzielal sie w defensywie, mial strasznie malo asyst przez cala swoja kariere, malo podac kluczowych, etc, etc jest uwazany ze kogos kim nie byl?

to mnie ciekawi

on umial grac w pilke. i robil to bardzo dobrze. umial tez strzelac kluczowe bramki (nikt kto sledzil jego kariere nie bedzie zaprzeczal ze nie). tyle ze zastanowmy sie skad sie wzial jego mit

otoz wystarczyl mundial 98 we francji - mysle ze pamietany przez wielu userow na tej stronie. nie musze wiec przypominac jak wygladala tam gra yazida w rep francji. francja zawsze ma ambicje by kreowac swoich na bohaterow wszechswiata i takoz zrobili. mimo ze duzo wiecej zawdzieczali na tamtym turnieju swietnym def pomocnikom czy obronie. dopiero w 2000 roku yazid zostal liderem swojej reprezentacji mimo ze kompletnie zawiodl w finale z wlochami. i byl to najlepszy rok w jego karierze. nigdy pozniej nie gral juz tak dobrze w pilke. mimo usilnego dowodzenia pereza ze jest inaczej

perez, media francuskie i internet zrobily swoje - zidane zaczal byc mitoligizowany ponad miare. zupelnie bezpodstawnie. az okazalo sie ze trafil przeciwnika glowa na oczach milionow ludzi i przypomniano sobie co w przeszlosci robil i jak to robil

zidane wielkim pilkmarzem byl. ale nijak ma sie on do maradony czy cruyffa. ani do van bastena, laudrupa czy figo

Wróć do „Hiszpania”