Nie, Ty toczyłeś tą rozmowę sam ze sobą... 99% ludzi dowodzi tu tylko, że był to 'wielki gracz'... zaczęło się od rozmowy z Pelartem, ale sam na końcu zaznaczył, że jest to tylko i wyłącznie jego opinia... z tym, że później to nie on kontynuował temat, a użytkownicy chcący tylko i wyłącznie zaznaczyć, że Zizu należy do tych zawodników, których będzie się długo pamiętać....rkoeman pisze:hola hola hola
caly czas toczylismy dyskusje o tym ze yazid nie jest pilkarzem pokroju cruyffa, platiniego, maradony czy chocby laudrupa.
rkoeman pisze:dodam ze np w barcelonie gralo dwoch z trzech najlepszych pilkarzy wszech czasow
Pelart pisze:Równie dobrze można powiedzieć ,że dwóch z trzech najwybitniejszych piłkarzy wszechczasów grało w Realu, za takich uważam Di Stefano i Zidane'a, kto jak kto ale Maradona nie pokazał w Barcie pełni swoich możliwości, prawdziwym królem był tam Cruyff no i dużo wcześniej Kubala
rkoeman pisze:zidane nawet nie liznal ich poziomu. wiec nie rozumiem twojego posta nic a nic. chcesz to moge ci to zaczac dowodzic ale poczekam na twoja wypowiedz. spodziewam sie ze bedzie calkiem zabawna
Pelart pisze:cruyff i maradona, a trzeci to zapewne Pele? No tak, ja akurat nie opieram się na tym, co powszechnie się uważa i przyjmuje jako dogmat. Nie podziwiam Maradony i nie traktuje go jako największego piłkarza, bo mimo, iż miał możliwości i umiejętności to nigdy ich w pełni nie wykorzystał.W Argentynie traktują go jak Boga, no cóż.
Chyba,że uważasz inaczej. nie mam zamiaru się spierać.to oczywiste, że Maradona mógł osiągnąć poziom niewyobrażalny dla innych piłkarzy, ale jednak tego poziomu nie osiągnął.
Tak swoją drogą to dla mnie np. jednym z najlepszych, o ile nie najlepszy był Franz Beckenbauer... drugiego takiego obrońcy ze świecą szukać...



