Mecz oglądałem przez minutę od 70 min i jak usłyszałem z ust komentatora że gramy słabo i zobaczyłem wynik, to wolałem masochizm zostawić innym i przełączyłem się na tenis
Co do Wichniarka to płaczecie nad jego reprezentacyjnym losem, może i słusznie, nie neguję. Ale faktem jest że gole w Niemczech strzela nie od dziś i nie od dziś bo także u poprzednich trenerów reprezentacji też za bardzo się nie sprawdzał - tajemnica wielkiego króla Artura


