Sluszna uwaga, chyba najpowazniejsza przygode z kadra mial jeszcze gdy na boisku w bialo-czerwonym trykocie biegal JuskoCo do Wichniarka to płaczecie nad jego reprezentacyjnym losem, może i słusznie, nie neguję. Ale faktem jest że gole w Niemczech strzela nie od dziś i nie od dziś bo także u poprzednich trenerów reprezentacji też za bardzo się nie sprawdzał - tajemnica wielkiego króla Artura
Nie zapomnij ze stracil duzo na przenosinach do Herthy...
Poza tym kiedys mial duzo wieksza rywalizacje w ataku



