Pazdan ma spory talent i powoływanie go ma sens, ograł się w kadrze, liznął trochę wielkiego futbolu, a zabrał miejsce komuś, kto i tak by nie zagrał. Gdyby Sobolewski nie zakończył kariery, to pewnie by nie było miejsca dla Pazdana. Ale niestety nie mamy nadmiaru utalentowanych PŚ w Polsce.Nie chodzi stricto o to ze az tak kurczowo trzyma sie nazwisk jak Janas, jednak maja one dla niego znaczenie, Pazdan gra tragicznie i anwet jego powolanie do szerokiej kadry jest na wyrost.... Nie mowiac o forsowaniu przz dlugi czas Zurawskiego
Ah, byłbym zapomniał. Podaj jednego piłkarza w Polsce, który byłby w stanie grać na pozycji wysuniętego rozgrywającego, posiadał taką technikę i miał taki wpływ na drużynę, jak ten powoływany na siłę Żurawski.
Możesz sobie dalej twierdzić swoje co do Piszczka, to - wybacz, każdy zna się na swoim - Twoje prawo, ale jeśli nadal chcesz twierdzić, że niebo jest zielone, to proszę - nie staraj się tego nikomu udowodnić i nikogo do tego przekonać.
Zabawne, a przed MŚ 06 wielu widziało w nim następcę Frankowskiego.Nie chodzi o to, ze ma byc niegodny nadal, mnie chodzi o to ze nie moze miec pretensji i przywolanie go jako przykladu ze grzecznie czeka jest z dupy, koles nie moze meic pretensji ze jest nie powolywany mimo iz przez kilka lat zdobywa worki bramek na Cyprze, jest zywa legenda tej ligi bo dopiero od jakiegos czasu ta liga ma jakams renome
Sosin od lat gra dobrze i od lat ociera się o kadrę jak Wichniarek czy inny Brożek - jest w czołówce polskich napastników, ale zawsze jest ktoś trochę lepszy i bardziej odpowiadający trenerowi - świadczy o tym obserwacja przez Leo czy szansa od Janasa. Nie narzuca się, jak Artur, kadrze na siłę, choć mógłby - uwierz mi, gdyby odpowiednio SE, PS czy Fakt rozplanował wywiad z nim i szereg artykułów o kadrze, to i na tym forum nie brakowałoby takich mało rozgarniętych fanów jak np. cloner, którzy by gardłowali za powołaniem Sosina.
Powołanie dla Wichniarka to byłby efekt tylko i wyłącznie kampanii medialnej i nacisku na Leo, bo nic nie przemawia za tym, by był przydatny tej kadrze. Tak samo Sosin czy inny Rasiak.
Świetnie się zaprezentowaliśmy z Niemcami i nieźle momentami z Austrią. Moim zdaniem z tymi drugimi nie byliśmy zespołem gorszym, z Niemcami zagraliśmy natomiast o wiele lepiej, niż powinniśmy byli - na szczęście Niemcy nie grali też tak dobrze.Przegrac a przegrac jest roznicam, dobra niech ci bedzie slaba ekipa, ale nie rpzeszkadza to w tym aby przynajmniej przygoptowac ich dobrze kondycyjnie, gdy dodatkowo sprowadza sie hiper znawce..... Leo byl juz na kilku turniejach i znamienne jest to ze spotkania nie wygral a gral min z Holandia na MS zdaje sie
Piszesz ze zasluzone zwyciestwo odebral nam sedzia? kpisz? Austria mogla nas rozjechac gdyby nieinterwencje Boruca, a bramka Rogera z spalonego..... nic nie grali i w tym problem, mozna przegrac ale jakos sie zaprezentoiwac....
Skoro nie oczekiwałeś wiele po drużynie, to czemu Ci teraz nie pasują wyniki i beznadziejna gra? Dla Ciebie pewnie wyznacznikiem jakości gry są MŚ, tyle że tam graliśmy albo z Kostaryką albo z USA na wakacjach. A na ME graliśmy z Chorwacją, której zależało na dobrym występie, Niemcami czy Austrią na wyjeździe. Nie mieliśmy prawa osiągnąć lepszego wyniku. Piszesz tu o jakimś przygotowaniu fizycznym, tyle że powiedz mi, jak Leo miał wyrobić je w ciągu kilku tygodni? Przed turniejem był wywiad z jednym z najlepszych fizjologów w Polsce, który opowiadał o tym, jak wyglądają przygotowania do sezonu - trwają co najmniej 6 tygodni, w tym czasie można przygotować kondycyjnie piłkarzy.
Ile czasu miał Leo?
Więc jak ktokolwiek może mieć pretensje o to, że nie przygotował ich kondycyjnie?
Przepraszam, jeśli kadra Leo zagrała 1-2 dobre mecze, to ile takich rozegrała kadra Janasa? 0? -1?Co z tego ze ktos tam pisal, dla mnie pod wodza Leo rozegrali 1-2 dobre spotknaia a reszta to meczarnie pod szczesliwa gwiazda, opatrznosci czy co tam chcesz
A kadra Engela?
Porównuj z łaski swojej Polskę nie do wyśnionej drużyny z FM, tylko do rzeczywistych możliwości - z tej grupy eliminacyjnej nie musieliśmy wyjść, a wyszliśmy. Po raz pierwszy awansowaliśmy na euro mając jedną z najsilniejszych grup w historii, jeśli nie najmocniejszą - i błagam, nie wyskakuj mi tu z "Serbią w przebudowie" czy "Belgią w kryzysie", bo Polska była w przebudowie, a Belgowie w kryzysie mają i tak kadrę lepszą od naszej. Wszyscy twierdzą, że wygrywała Polska dzięki taktyce i odpowiedniemu nastawieniu zespołu, a nie błyskom konkretnych piłkarzy (za wyjątkiem Kazachów u siebie i Armenii), a wiesz, kto za to odpowiada?
No zgadnij.



