cesarz byl jednym z najlepszych w dziejach
smieszne jest to ze nie umiecie uszanowac tego ze wiele osob wybieralo najlepszych pilkarzy w historii i nikt za takowego nie uwaza yazida. maradona wyprzedzal swoja epoke, cruyff takoz. yazid nie. o czym wie kazdy ktory widzial jak gral
nie schodzil ponizej pewnego poziomu? litosci. on rozegral w swojej karierze tylko 2.5 wielkiego sezonu. troche malo. pozniej umieral na boisku czlapiac w bialej koszulce. w bordeaux byl nikim i dopiero po mundialu 98 zaczal cos znaczyc w pilce. jestem wrecz pewien ze tak naprawde to wiele osob ktora tak narzekaja na zlego erkumana nie widzialo yazida jak gral w juve czy bordeaux. tak jak nie widzieli maradony i nie potrafia zrozumiec jak wielki byl to pilkarz. yazid byl dobry. ba byl bardzo dobry ale nie przekroczyl pewnej granicy ktora przekroczyl wspomniany diego
figo rozegral wiecej wielkich sezonow niz yazid. taki prosty fakt o ktorym wiedza ludzie ktorzy OGLADALi wspomnianych pilkarzy. moje epokowe dzielo jest juz w polowie gotowe. ciekawi mnie jak niektorzy beda sie z nim spierac piszac - ale wg mnie to niewazne ze ktos nie mial asyst, tracil mase pilek i niewiele wynikalo z jego gry (mowa o yazidzie w realu po finale LM)?
po pobieznej lekturze nowych poostow widze ze dalej kilka osob nie rozumie - tu chodzi o podsumowanie najlepszych pilkarzy w historii a nie ostatnich kilku lat ktore niektorzy pamietaja bo wczesniej byli zbyt mlodzi (nie ma w tym nic zlego ale ciezko jest czytac BREDNIE - tak bo to sa brednie - ze yazid byl lepszy niz maradona. skoro nie byl nawet lepszy niz laudrup. nie mowiac o platinim. yazid nie jest nawet najlepszym pilkarzem w historii francji wiec co dopiero swiata)



