Jakby miał wrócić jak Jordan za pierwszym razem to ok, jak za drugim to byłoby to jak lokata. Ale dla mnie nie powinien wracać, przynajmniej do Europy. Odszedł jako wielki kolarz i niech tak zostanie. Ewentualnie jak jeździ w USA to niech tam sporadycznie w jakichś wyścigach się pościga. A już powrót do Astany która teraz kojarzy mi się ze strzykawkami itp byłby katastrofą, choć z drugiej strony taki TdF byłby ciekawy. Ale pewnie to plotki.Jordan kolarstwaJezeli bylaby to prawda to
nie moge sie doczekac Touru... Bo zapowiadaja sie fajerwerki, juz abstrahujac od Lance'a
http://www.pro-cycling.org/index.php?ka ... ykul=10384


