Ale czy stac go na nawiazanie walki ? I co najwazniejsze on jest persona non grata w Francji wiec moze chce to zmienic
Najwazniejsze czy stac go na walke z najlepszymi, naladowal akumulatory przez 3lata, z jednoczesniem nie zeraniem z jako takiego sportu, bo zeby biegac maratony czy chociazby byc w czolowce sredniego prestizu wyscigow MTB trzeba cos robic....
AMstrong byl fenomenemt o tez moze zawazyc, kto wie czy nie chce przez to udowodnic ze poprzednie wygrane nie byly dzielem przypadku czy tam EPO
Tak czy owak sadze ze jest w stanie przygotowac sie perfekcyjnie docelowo do TDF, ale przykre bedzie zobaczyc Amstronga jak strzela pod jakams gorke....
Yukasz Basso wraca i moze wystaruje w TdF - wszytsko zalezy od organizatorow... a Szmyd bedzie mu wtorowal
PS. Ja chce Vino
edyta
W sumie to powteirdza to co pisalemAmerykańska Agencja Antydopingowa podała do wiadomości, że LA w dalszym ciągu znajduje się na liście zawodników objętych programem kontroli antydopingowych przeprowadzanych poza zawodami i mógłby od 1 lutego 2008 ponownie startować w oficjalnych zawodach z kalendarza UCI.
Prezydent UCI, Pat McQuaid nie ma nic przeciw comebackowi „Sir Lancelota”. Przynajmniej na razie: -Ma prawo do powrotu. Myślę, że Armstrong cierpi na zarzuty dopingowe wokół jego osoby, choć nigdy nie został na dopingu przyłapany. W tym roku wprowadziliśmy w życie paszport biologiczny, dzięki któremu Armstrong mógłby udowodnić, że jest tym czystym sportowcem, za którego się cały czas uważał i uważa.
Jestem ciekawy co na to organizatorzy
Panowie Boss wraca, ciekawie jak to wplynie na jazde
Kuwa ja cche Lipiec 2009



