rkoeman pisze:otoz jest o czym dyskutowac - by zobaczyc ze tu nie chodzi o subiektywne odczucia a suche fakty. tylko o to
rkoeman- ale z drugiej strony porównanie Pelego, Maradony, Zidana czy graczy bardziej teraźniejszych jest trochę złudne bo Pele jak i Maradona grali w czasach kiedy nie kładło się tak ogromnego nacisku na taktykę. Wtedy łatwiej było jednemu zawodnikowi błyszczeć zdecydowanie bardziej od innych. System gry cały czas się zmienia, w XXI wieku nie wygrywa drużyna, która więcej strzeli tylko ta, która mniej straci. Nadeszły czasy gdzie taktyka skutecznie zabija radość futbolu. Konsekwencja w poczynaniach boiskowych jest niezbędna do odniesienia sukcesu. Nawet CR7 uważany za najlepszego piłkarza świata nie dałby rady sam wygrać meczu jak miało to miejsce w pamiętnym meczu Argentyny z Anglią gdy Maradona praktycznie w pojedynkę awansował do Półfinału mundialu 86. Kiedyś obrońcy nie grali tak skutecznie jak dzisiaj. Właśnie dlatego uważam, że porównywanie zawodników z lat 60' 70' czy 80' do dzisiejszych jest awykonalne nawet jeśli przedstawi się suche fakty bo każdy może je interpretować w inny sposób.
Jak juz wcześniej napisałem Zidane'a uważam za najwybitniejszego piłkarza przełomu wieków i zdania nie zmienię. Jeśli chodzi o piłkarzy zbliżonych poziomem do niego to chyba tylko był Rivaldo, Figo, Carlos, Effenberg,
pozdrawiam



