Troche przesadzasz Wilmore z tym nalogiem alkoholowym Kowalczyka. To ze lubi sobie golnac to rzecz oczywista, patrzac na jego zyciorys. Zreszta sam osobiscie tego nie ukrywa. Ba wielokrotnie o tym wspominal w swojej biografii. Wydaje mi sie jednak ze mylisz jego zamilowanie do mocnych trunkow z zwyczajna, chlopska prostolinoscia Kowalczyka. Bo ze chlop prosty, a i inteligencja nie grzeszy to wiadome. Dlatego trudno sie dziwic poziomem jego felietonow i wszelakich komentarzy. Co do Borka. Dawniej darzylem go spora sympatia, bo uwazalem, ze bardzo fachowo i rzeczowo potrafi rozmawiac o futbolu. Z czasem przekonalem sie, ze to taka ''ciepla klucha'', ktora przytakuje we wszystkim zaproszonym gosciom. Potrafi atakowac ludzi ale za ich plecami. Prosto w oczy sytuacja ma sie juz zupelnie inaczej. Taka boidupa z niego ot co. Bo chyba nie na tym polega rzetelnosc dziennikarska, zeby dyskusja wygladala jak kolko wzajemnej adoracji.
Jest jednak w tym wszystkim taki maly szkopul. Z faktami sie nie dyskutuje. A Borek w swoim wywiadzie przytacza kilka faktow, ktore swiadcza o niekompetencji Benhałera. Holender jest strasznie niekonsekwentny swoich dzialaniach. Albo to demencja starcza albo najzwyczajniej w swiecie wyczerpanie materialu. Dziekujemy ci Leo za historyczny awans, ale chyba nadszedl juz tez czas, zeby zrezygnowac.



