I z tego się powinniśmy cieszyć, bo to że my regularnie się kwalifikowaliśmy ostatnio do ME czy świata to PRAWDZIWY CUDRezus pisze:Ale my obecnie gramy regularnie w dużych imprezach, z wynikami wiadomo jakimi ale zawsze gramy.Wilmore pisze:Swoją drogą Polacy nadal uważają się za tak cudownie mocnych i Słowenię za miernoty, mimo tego, że wczoraj ta bardzo słaba Słowenia pokonała Słowację, która potencjał ma wiele większy i których Polacy dużo bardziej się boją.
Ciekaw jestem, kiedy wreszcie Polacy przejrzą na oczy i zobaczą, że jeśli nawet jest źle to tylko dlatego, że z tym stanem piłkarskim nie może być lepiej.
Chorwaci mają swoich graczy w Arsenalu (Eduardo), Tottenhamie (Modric, Corluka) Portsmouth (Kranjcar) HSV (Olic)...
Serbowie w Man Utd (Vidic) Chelsea (Ivanovic) Interze (Stankovic) mają niesamowicie utalntowanego Kuzmanovica w Fiorentinie, graczy w Sevilli, Schalke, PSV...
Duńczycy mają takiego Bendtnera w Arsenalu, Poulsena w JUVE, Aggera w LFC, czy takiego Tomassona, który był kapitalnym napastnikem
Dalej Szwedzi ze Zlatanem, Czesi z Czechem, Rosickim, Rumuni z Mutu, Chivu, Bułgarzy z Berbatovem, Ukraińcy mają legende Shevchenko czy kapitana Zenitu Tymoszczuka nawet koplenie nie liczący się Białoriusini mają Hleba, który przeszedł z Arsenalu do Barcy, dalej przeciętni Słowacy maja niewarygodnie utalentowanego Hamsika, który w wieku 20 lat strzelił jako pomocnik 9 goli w zeszłym sezonie w Serie a i dostał nagrodę dla najlepszego młodego zawodnika w Serie A (a przecierz są inni nieprawdopodbnie zdolni jak Giovinco, Pato, Balotelli)
Tak więc może wypada trochę zrewidować podejście do potencjału naszej reprezentacji i zauważyć, że jesteśmy nie tylko słabsi kadrowo od potęg w Europie (Portugalia, Hiszpania, Włochy, Francja, Niemcy, Anglia) czy europejskich średniaków (Chorwacja, Rosja, Czechy, Szwecja, Serbia, Rumunia), ale i nie mamy choćby jednej gwiazdy takiego kalibru w squadzie jak niespecjalnie liczące się w walce o awans ekipy pokroju Bułgarii, Białorusi Ukrainy


