Borek nie jest ciepłą kluchą przytakującą gościom - nie możesz wiedzieć, jakby wyglądał w programie, gdzie jego goście mają inne zdanie.
A w Cafe Futbol on zaprasza tylko tych, którzy się z nim zgadzają - wyszedłby na jeszcze większego idiotę, niż po tym wywiadzie, gdyby się z nimi sprzeczał.
Natomiast Kowalczyk to alkoholik i nie widzę powodu, żeby to ukrywać - pal sześć, gdyby siedział u siebie w domu i zapijał się na śmierć, ale on pisze felietony marnej jakości i udaje wielkiego znawcę - jeśli pije, to niech chociaż pijackich wynurzeń nie wyciąga na światło dzienne, bo się jeszcze bardziej kompromituje.
Poza tym jakie fakty podaje Borek w tym wywiadzie? Że Leo nie rozmawiał z Wichniarkiem? Nie widzę powodu, żeby wierzyć Wichniarkowi, tylko Leo i on wiedzą, jak to wygląda, a że Artur wyciąga na światło dzienne prywatę, czego Leo nie znosi, to Leo go nie lubi.Śmieszne wyciąganie kwestii Kokoszki jest doskonałym przykładem tego, jakie poglądy ma Borek - pal sześć umiejętności Kokoszki, ale poszedł nie tam, gdzie trzeba, to go skreślić - widać, że Borkiem rządzi kumoterstwo i współpraca z ziomkami z Polsatu, a nie obiektywizm. Przeszkadza mu, że Leo go nie lubi? Ma prawo. Że krytykuje jego program i powiedział mu w twarz, jak Borek go prowadzi? Też ma prawo. Sorry, ale jeśli Borek krytykuje kadrę Leo, to Leo ma prawo skrytykować program Borka - a uwierz mi, choćby Polacy wczoraj przegrali, to w moich oczach kadra Leo i tak będzie stała na wyższym poziomie piłkarskim, niż dziennikarski poziom programu Cafe Futbol.



