Zachowaj swoje wywody dla siebie. Skoro masz taką wyobraźnie to może powinieneś bajki pisać. Dla mnie sprawa jest oczywista. Piszesz, że dwóch panów wie jak był naprawdę w danej sytuacji, a potem, że nie dajesz wiary w słowa jednego z nich. Wichniarek nie mówi prawdy? Skąd wiesz, byłeś przy danej sytuacji? No właśnie, więc skończ pisać pierdoły. Nie masz najmniejszych podstaw by twierdzić, że mogło być inaczej.Nie ma. Przykład, żeby lepiej do Ciebie trafić:
Borek kłamie.
Bo co? Bo Ty tak uważasz. No jeśli tak chciałeś mnie przekonać przykro mi, ale nie wyszło.
Słabo.Po pierwsze, pójdź po rozum do głowy.
Kto rokuje wspaniale na przyszłość? Fabiański, Lewandowski - OK. Może Brożkowie się w tej kadrze jeszcze odnajdą. W końcu nie każdy może być international level.Piłkarzy Leo teraz ma gorszych, bo wziął tych, którzy rokują wspaniale na przyszłość, co nie oznacza wcale, że muszą być dobrzy już teraz.
Problemy z czytaniem? Nikt nie domaga się dla Wichniarka miejsca w pierwszym składzie reprezentacji, ale szansy. Widzisz różnicęZresztą śmieszy mnie to, jak się ludzie uczepili wielkiego niespełnionego.
sprawdzili go i wystarczyło, to samo zrobił Leo
Tobie to jednak trzeba łopatą do głowy. Gramy jednym napastnikiem od dłuższego czasu, więc to chyba naturalne, że w polu karnym rywali reszta zespołu grałaby na Wichniarka. Zresztą już o tym pisałem, ale widzę że z Tobą faktycznie nie warto dyskutować, bo jak grochem o ścianę.Wichniarek gra dobrze, kiedy wszyscy na niego grają - w kadrze nie ma na to miejsca - w kadrze nie ma miejsca dla Wichniarka.
Nie odpisuj już, bo aż przykro czytać, a jak już to w odpowiednim temacie, co by tu robić OT, bo nie miejsca na to.
... aż się napić idę (może Kowalczyka spotkam gdzieś zapitego



