Tu wcale nie chodzi o to że Liverpoolczycy grali jakiś futbol z kosmosu tylko o to że my daliśmy dupy na całej linii szczególnie po tych kilku pierwszych minutach po których wydawałoby sie nic innego jak nasze zwycięstwo w rachubę nie wchodziło. No ale cóż trzeba z tym niestety żyć mm nadzieje że z The blues zagramy lepiej bo jak nie to będzie powtórka z przed trzech lat kiedy dostaliśmy 3:0 w tyłekarek_ahig pisze:Bez przesady wcale taki dobry ten Liverpool nie był.



