Miało być łatwo i przyjemnie, ale tak nie było. Po pierwsze za sprawą pana sędziego, imho czerwień dla Muntariego to gruba przesada, po drugie za sprawą Ibry - nie będzie wielkiej przesady jak napiszę, że był to jeden z najgorszych występów Szweda w barwach Interu ( z tych spotkań, które oglądałem był to mecz bez wątpienia najgorszy)
Natomiast komu należą się pochwały. Wyróznie trzech zawodników:
Vieira - znakomite zawody, czyżby kolejny po Burdisso i Dekim zawodnik odzyskany przez Mourinho. Klasy Francuza nie trzeba nikomu udowadniać, tak grający Pat będzie wielkim wzmocnieniem drużyny
Maicon - wchodził jak w masło w obronę Catanii, w zasadzie dzisiaj nie do zatrzymania, dla niego mvp meczu
Mancini - grał krótko, ale treściwie. Przyćmił wszystkich graczy ofensywnych. Momentami inspirujący był Brazylijczyk.
Mecz był pod absolutną kontrolą Interu, Julio bezrobotny. Znakomita postawa bloku defensywnego znowu dowodzonego przez Nicolasa (dobrze go znowu widzieć na boisku
Co ciekawe lepiej graliśmy w 10 niż w 11, ale to chyba kwestia motywacji.
Debiut Ricardo okraszony golem, albo i nie
E. Zapomniałem o Maxwellu. Czterech zawodnik do wyróżnienia. Warto przy tym podkreślić, że piłkarz ten przez cały okres przygotowawczy również dobrze się spisywał więc można już mówić o pewnej regularności. Pozycja Chivu na lewej flance bardzo zagrożona.



