(L)oczkerson pisze:Jak będzie zobaczymy, ale o ile wyniku pewnym być nie można to jednak ewentualna strata punktów Romy by była niespodzianką i ja osobiście stawiam na niewysokie zwycięstwo Romy
No dobra się pomiliłem
ale na tym nie koniec, bo zabrakło takrze Vucinica (wie ktos dlaczego?) i w konsekwencji zagrał Okaka a po 38 miuntach wypadł ze składu De Rossi, który przy główce zrobił sobie coś z karkiem.
Ogólnie spotkanie rozpoczęło się doskonale dla Romy. Już w pierwszych minutach bliski gola był Baptista, którego fantastyczny strzał z wolnego Amelia sparował na słupek, a puźniej dopadł do dobitki Aquilaniego. W 11 minucie wątpliwości już nie było, Dwójkową akcję Okaka-Aquilani zakończył Baptista strzałem praktycznie do pustej bramki. Na bramce dobre informacje dla kibiców Romy się skończyły, bo Palermo rozkręcało sięz minuty na minutę i juz kilka minut po stracie gola dali rywalowi ostatnie ostrzerzenie trafiając ze spalonego (sędzia nie uznał). Tak jak pisałem ostrzezenie naprawdę było ostatnie, bo następna akcja gospodarzy zakończyła się pieknym golem w samo okienko Miccoliego. Po golu Palermo doprowadzało do kolejnych świetnych okazji bramkowych, ale albo nie trafiał Cavani, albo Doni świetnie bronił. W 57 minucie akcje Palermo rozpoczął wyrastający z czasem w tym spotkaniu na prawdziwego mistrza w środku pola Simplicio, który odebrał jak dziecku piłkę Pizarro i podał do niepilnowanego Miccoliego, który dopełnił formalności i trafił na 2:1. Wynik ustalił na 3:1 Cavani po 2 asyscie Simplicio
Na pocieszenie mogę powiedzieć, że całkiem dobry (a napewno wyraźnie lepszy niż wcześniej) był Baptista


