Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47769
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2090

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: fieldy » 14 wrz 2008, 11:56

Z tym Eboue też miałem wątpliwości, on do wszystkiego jest zdolny [vide finał LM :smile2:] ale w końcu jakby udawał, to by go nie znosili raczej na noszach. Druga połowa, wynik 2:0 - nie ma potrzeby aby udawać kontuzje, gdzie w dodatku trzeba przeprowadzić przymusową zmianę. Wyglądało jakby Eboue w tym wślizgu rywala, spadł na nogę Warnocka [to chyba on był] i sobie coś zrobił.
Równie dobrze mógł być zupełnie inny wynik, gdyby w pierwszej połowie swoje 3 groźne sytuacje wykorzystali gospodarze.
strzały celne 3 Blackburn - 10 Arsenalu.
Wynik 0-4

ale co tam, wynik mógł być równie dobrze inny :] tzn jaki ? 1-4 ? :lol:
ktoś tam przed meczem wczoraj próbował przekonywać, że Arsenal straci punkty, no i że bramki nawet nie strzeli.
Przed sezonem pisano po raz kolejny, że Arsenal wyleci z top4 i że będzie o PUEFA walczył. A tu zonk, osłabiony Arenal bez defensywnego pomocnika, z nieopierzonym Denilsonem w pierwszym składzie, bez Eduardo i Tomasa wygrywa pewnie kolejny mecz i jakoś sobie daje rade.

gdyby gospodarze wykorzystali sytuacje ... gdyby Arsenal wykorzystał to mogło być 0-6, 0-7. Nie ma co gdybać.

Wróć do „Anglia”