Ciekawe czy tak byś twierdził gdyby sytuacja dotyczyła gracza Milanu.
Możesz przeczytać opinię (L)oczkersona, ktyóry może szalenie ciepłym uczuciem do Interu nie pała, ale w tym wypdku obiektywnie ocenił sytuację.
Co do karnego to nic nie wiem, była jakaś ręka, ale chyba nie w polu karnym i wolny został podyktowany, nic innego nie kojarzę.
To jeszcze kilka spostrzeżeń co do meczu.
W środku pola czeka Mou prawdziwy ból głowy szczególnie przy ustawieniu 4-4-2, przy takim ustawieniu do boków pomocy schodzą naturalni skrzydłowi - Figo, Quaresma czy Mancini. Zatem o dwa miejsca na środku rywalizują na dzień dzisiejszy Cuchu, Zanetti, Muntari i Vieira. Bardzo ciężką sytuację przewiduję dla Dacourta, wydaje mi się, że Mou preferuje zawodników bardziej uniwersalnych natomiast Francuz nic poza defensywą nie jest w stanie wnieść do gry.
Podobna sytuacja wygląda z graczami ofensywnymi. Wydaje mi się, że ciężkie chwile czekają duet Cruz- Crespo, Są to klasyczni wysunięci napastnicy, czekający na swoje bramkowe okazje, tymczasem Portugalczyk stawia na piłkarzy bardziej ruchliwych, o walorach szybkościowych i technicznych. Ważne jak spisywać będzie się Adriano, jeżeli nie zawiedzie to Argentyńczyków czeka zapewne Coppa Italia i nic ponadto.
Inna obserwacja dotyczy środka obrony. Graliśmy duetem wysoki/silny i szybki/niski i nie ukrywam, że to rozwiązanie zawsze najbardziej mi przypadało do gustu. Gdy graliśmy duetem wysokich Samuel-Materazzi nawet jak indywidualnie prezentowali wysoką formę nigdy nie wyglądało to za dobrze, podobnie dotyczy się to graniem niższymi zawodnikami np Cordoba-Cannavaro. W chwili obecnej czekam na powrót Samuela i oczekuję, że podstawowy środek będzie stanowić właśnie duet Nicolas-Walter.
Kolena obserwacja tyczy się Amantino. Na początku, po transferze do Interu piłkarz ten prezentował się bardzo dobrze. Później gdy zdobył gola jego gra ewidentnie obniżyłą poziom. Teraz pojawił się Quaresma, rywalizacja na pozycji skrzydlowych/bocznych pomocników wzrosła, Mancini nie znalazł się w wyjściowym składzie i poskutkowało to naprawdę pozytywnie. Może warto taki manewr zastosować z Ibrą.



