Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: maestro » 14 wrz 2008, 22:48

No i mamy cholernie ważne 3 punkty :) Trzeba powiedzieć, że 1-0 to najniższy wymiar kary. Udine wręcz nie istniało w ofensywie, jedyna groźna sytuacja dopiero w 87' ale o tym później. Podobała mi się dziś gra Juventusu. Chyba nie było słabego ogniwa, może De Ceglie lekko nie domagał, bo w ofensywie niewidoczny i w defensywie często nie wracał na czas lub ratował sie faulem ale tam zawsze na posterunku Mellberg lub Chiellini. Inna sprawa, że Udine słabiutko w ataku. Di Natale i Quagliarella zagrali słabiutko lub jak kto woli, zostali wyłączeni z gry. Di Natale nie był kompletnie sobą, zmieniony w II połowie. Zaskoczył mnie troche skład obrony, bo spodziewałem się, że Kielon jeszcze dziś nie zagra, no i nie oczekiwałem De Ceglie od 1'. Jedyny błąd popełnił w końcówce Mellberg, kiedy to głową strącił piłkę do Floro Floresa bodaj, a ten wyszedł sam na sam i mogliśmy znów w końcówce stracić zwycięstwo. Gigi jednak na posterunku, na współkę z Giorgio. Poza tym obrona bezbłędnie ale i Udine niby trójką stricte ofensywnych graczy, a wyraźnie przyjechali po remis, bo małą liczbą zawodników wycodzili do ataku, w zasadzie tylko Q i Di Natale, którzy dziś praktycznie wyłączeni z gry. Bardzo dobrze zagrała cała pomoc, Sissoko dusił w zarodku większość akcji gości, bardzo dobrze rozdawał też piłki w środku. Camor i Nedved, co tydzień mozna pisać to samo- klasa sama w sobie. Bardzo poprawnie też Poulsen, ten strzał w poprzeczke- miodzio. Czasem tylko irytowały te jego długie podania na napastników, zamiast pograć piłką. Duet Amauri-Iaquinta dawał radę. Świetny mecz Amauriego, bardzo kreatywnie, cofał się po piłki, wygrywał dużo pojedynków, nie tylko główkowych, słupek w I połowie... Dużo dobrego można też powiedzieć o Iaquincie, który walczył dziś jak lew i zabrakło mu chyba tylko bramki. Miał okazje, strzelił gola ze spalonego, nieuznanego oczywiście... szkoda, że nic dzis nie ustrzelił ale też widać, że nie ma takiego instynktu w polu karnym jaki ma mistrz Treze :] W końcówce weszli Treze i Alex ale myśle, że tylko dlatego, że Amauri i Iaquinta zasłużyli na owacje ;) Może Ranieri powinien przeprowadzić zmiany nieco wcześniej, mając na uwadze mecz z Zenitem, bo z ławki miał kogo wpuszczać ale nie wypada rozliczać go z tego, kiedy Stara Dama wygrała. Brakowało troszke skuteczności (słupek, poprzeczka, gol ze spalonego), czasem ostatniego podania ale ogólnie bardzo podobała mi się gra Juve, bo Udine momentami nie istniało, a to jednak trudny rywal. Liczą się trzy punkty ale cieszy też bardzo dobra gra Juve w dzisiejszym spotkaniu. Oby tak dalej :) Wypada wspomnieć też, że sędzia momentami się motał. Popełnił kilka błędów, zagwizdał kilka dziwnych fauli, nie zagwizdał kilku oczywistych ale ogólnie bez większych zastrzeżeń.

:jupi:

Wróć do „Włochy”