-Buffon
-Grygera-Mellberg-Chiellini-De Ceglie
-Camoranesi-Sissoko-Poulsen-Nedved
-Iaquinta-Amauri
Tak więc zabrakło w obronie Legro, którego nie było nawet na ławie, pewnie dlatego że był zmęczony po reprezentacji W obronie pojawił się też na lewej co mnie mile zaskoczyło De Ceglie no i nadspodziewanie szybko wystąpił Chiellini i w ataku niespodziewanie nie było ani Treze, ani Del Piero, co ostatecznie dowodzi że w JUVE każdy z napasników liczy się w walce o miejsce w 11 i Ranieri ma tam pełną swobode.
W samym spotkaniu JUVE dominował od pierwszej minuty nieomal przez całe spotkanie, nie dając skumulowanemu w defensywie Udine praktycznie wyjść z własnej połowy. Udine zreszta nastawione było tylko na obrone i grało większość meczu nie swoim podstawowym systemie 4:3:3 a w 5:4:1, czego efekt był taki że JUVe miał bardzo mało miejsca w ofensywie i ciężko było się przebić do ataku tak by stworzyć dogodne okazje bramkowe. Okazje jednak były, już w 4 minucie bramkę z niewielkiego spalonego zdobył bardzo aktywny od początku Iaquinta. Puźniej ten sam zawodnik miał slupek bo bardzo wymagającej i sprytnej główce, rykoszet po którym Handanovic miał sporo problemów i kolejną główkę, która mianeła bramkę o centymetry. W pierszej połowie wielu więcej okazji nie było i do przerwy 0:0, w drugiej połowie sytuacja się nie zmieniała, JUVE miał dużo większe posiadanie piłki i zamykał rywala na jego połowie. O włos gola, był Poulsen, który potężnym strzałem z 26 metrów trafił jedynie w poprzeczke niedaleko słupka. JUVE jednak ostatecznie zdobyło gola w 66 minucie po trafieniu Amauriego. Spore brawa przy tym golu dla Sissoko, który dobrze wszedł do ofensywy. w końcowych minutach było groźnie i w jednej okazji serce w gardle staneło nie jednemu kibicowi, bo jedyny błąd w tym meczu popełniła defensywa (a dokładnie Mellberg, który nie sięgnął piłki głową) i Floro Flores stanął oko w oko z Gigim, czego efekt dla napasnika Udine był jednak mizerny.
Ja osobiście najbardziej jestem zadowolony z gry w defensywie, gdzie JUVE zagrał naprawdę doskonale, była świetna asekuracja, drużyna była kapitalnie zoorganizowana w obornie i pomocy, piłkarze wzorowo się ubezpieczali i absolutnie kontrolowali sytuacje na połowie JUVE nie dając Udine najmniejszych złudzeń, indywidualnych błędów z wyjątkiem tego jednego Mellberga też nie bylo. Di Natale kompletnie niewidoczny, Quagliarella podobnie, słowem w obronie odwalony kawał świetnej roboty. podobał mi się też De Ceglie i chłopak spokojnie może grać w podstawowym squadzie regularnie kosztem Molinaro. Jest dobry fizycznie, szybki, kiedy ma wejść do ofensywy to tam jest, potrafił groźnie dośrodkować. Naprawdę dobry mecz zagrał i mam nadzieje że będzie grał regularnie. Indywidualnie wielkie brawa w pomocy dla Camoranesiego i Sissoko, byli doskonali, świetny też mecz strzelaca gola Amauriego, który był bardzo groźny i niezwyle aktywny, pozostali zawodnicy też wyglądali naprawdę dobrze i nie m kogo się przyczepić, bo każdy wyglądał dobrze
I Jedne czego zabrakło to trochę wyższego wyniku bo gra wyglądała doskonale, ale biorąc pod uwagę, że był słupek i poprzeczka, oraz jak grało Udine w tym meczu (a to mocny rywal) to ja jestem zadowolony. Wypracowane, ale pewne zwycięstwo, w którym JUVE pokazał że naprawde jest mocny.
Zresztą biorąc pod uwage postawę i styl gry największych rywali w tej fazie sezonu można być naprawdę baaardzo zadowolonym z tego jak JUVE się prezentuje i jakie wyniki osiągnął z 2 trudnymi rywalami
Fajnie też że pojawił się Marchionni po kontuzji
Poprawka, główka była Amauriego nie Iaquinty


