Bohaterem weekendu Vettel. Swietne kwalifikacje + bezbłedny wyścig. na mokrym torze gdzie nikt nie zasłaniał wypracował sobie przewage a na przeschniętym tylko trztmał resztę stawki na dystans. Nalezy podkreślić, że Vettel gnał piekielnie szybko
No i podium dla Roberta. W końcu swietna taktyka zespołu (to chyba BMW-Heidfeld konktretnie a nie renówka pierwsi zmienili opony ) i na tankowaniu mechanicy w końcu stanęli na wysokości zadania
O tytuł mistrza walczą juz tylko Hamilton i Massa. Kubica ma duża stratę i takim samochodem nie odrobi ale na trzecie miejsce w generalce ma dużą szansę. Co do Kimiego to nic dwa razy się nie zdarza i już nie obroni tytułu. Rok temu miał chyba mniejszą stratę do Hamiltona



